Jannik Sinner wyrasta na głównego faworyta do zwycięstwa w nadchodzących turniejach w Madrycie, Rzymie oraz wielkoszlemowym French Open. Jak twierdzi Greg Rusedski, były brytyjski tenisista numer jeden, Włoch musi teraz zmierzyć się z nową rzeczywistością. Brak jego największego rywala na korcie sprawia, że oczy całego świata będą zwrócone wyłącznie na niego.
Sytuacja w męskim tenisie uległa gwałtownej zmianie po tym, jak Carlos Alcaraz został wykluczony z gry przez kontuzję nadgarstka. Rusedski w swoim podcaście dla Tennis365 zauważa, że Sinner jest teraz typowany do wygrania każdego turnieju, w którym bierze udział. Taka sytuacja buduje ogromne oczekiwania, którym trudno sprostać nawet tak odpornemu psychicznie zawodnikowi. Presja może stać się jeszcze większa, jeśli Alcaraz nie zdoła wrócić do zdrowia przed Wimbledonem, co postawi Włocha w roli absolutnego faworyta.
Kryzys finansowy w WTA i rodzinne wsparcie Alcaraza
Podczas gdy Sinner walczy o dominację, światowy tenis musi zmierzyć się z nagłym wycofaniem funduszy z Arabii Saudyjskiej. Public Investment Fund zdecydował o zaprzestaniu inwestowania w globalny sport, co uderzy przede wszystkim w kobiecy cykl WTA Tour. Organizacja ta może stać się największym przegranym nowej strategii finansowej Saudyjczyków, którzy w ostatnich latach hojnie wspierali różne dyscypliny sportowe, mamiąc zawodników i federacje ogromnymi pieniędzmi.
Mimo kontuzji Carlos Alcaraz pojawił się na turnieju w Madrycie, choć tym razem jedynie w roli kibica. Hiszpan, wciąż noszący ortezę na nadgarstku, obserwował z trybun mecz swojego 16-letniego brata Jamiego, który startował w zawodach juniorskich. Po zwycięstwie młodszego z braci, Carlos opublikował w mediach społecznościowych krótki wpis o treści „Dumny”. Obecność gwiazdora na trybunach wywołała spore poruszenie wśród kibiców zgromadzonych na kortach w stolicy Hiszpanii.
