Riccardo Calafiori nie ma gwarancji pozostania w Arsenalu na kolejny sezon. Inter Mediolan oraz Juventus są gotowe do walki o sprowadzenie reprezentanta Włoch z powrotem do Serie A. Choć Chelsea również wykazuje zainteresowanie, Kanonierzy nie chcą wzmacniać ligowego rywala.
Sytuacja 23-letniego obrońcy w Londynie uległa zmianie, ponieważ w hierarchii trenera wyżej stoją obecnie Piero Hincapié oraz Myles Lewis-Skelly. Calafiori nie gra tak regularnie, jak by tego oczekiwał. Od połowy lutego pojawił się w wyjściowym składzie tylko dwa razy. Mimo że zawodnik nie złożył oficjalnej prośby o transfer, jest otwarty na zmianę barw klubowych. W obecnych rozgrywkach zanotował 29 występów, tracąc miesiąc z powodu kontuzji mięśniowej.
Walka gigantów o podpis reprezentanta Włoch
Inter Mediolan nawiązał już kontakt z otoczeniem piłkarza, widząc w nim następcę Alessandro Bastoniego. Z kolei Juventus planuje odbudowę włoskiego kręgosłupa drużyny, co jest priorytetem dla właściciela klubu. Operacja nie będzie jednak tania. Arsenal zapłacił za byłego gracza Bolonii 44 miliony euro plus dodatki, a jego rynkowa wycena nie spadła. Juventus szuka wzmocnień do defensywy, gdyż kilku obecnych zawodników może odejść z powodów finansowych.
Powodzenie misji włoskich klubów zależy wyłącznie od ostatecznej ceny podyktowanej przez Arsenal. Jeśli kwota okaże się zbyt wysoka, Inter i Juventus mogą przegrać z bogatszymi konkurentami z zagranicy. Calafiori idealnie pasowałby do taktyki Luciano Spallettiego w reprezentacji jako boczny obrońca w czteroosobowej linii. Dla Interu przejście z Bastoniego na Calafioriego byłoby ciekawą zmianą, o ile warunki finansowe pozwolą na domknięcie tej transakcji latem.
