Wielki powrót do Standardu Liege. Obrońca wraca do domu po latach tułaczki

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
21 czerwca 2026 14:16
Wielki powrót do Standardu Liege. Obrońca wraca do domu po latach tułaczki
Źródło: getfootballnewsbene.com

Standard Liege finalizuje głośny powrót swojego wychowanka. Dimitri Lavalée, który opuścił klub w 2020 roku, jest o krok od podpisania nowej umowy z belgijskim zespołem. Sacha Tavolieri ujawnił, że porozumienie między stronami jest już blisko.

Defensor ma podpisać dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o kolejny rok. To sentymentalny moment dla zawodnika, który w barwach Standardu Liege rozegrał zaledwie osiem spotkań przed wyjazdem do Niemiec. Jego przygoda w Mainz 05 okazała się jednak pasmem rozczarowań, ponieważ nie zaliczył tam ani jednego oficjalnego występu. Zamiast tego spędził półtora sezonu na wypożyczeniu w Sint Truiden, gdzie w 44 meczach odbudowywał swoją formę i pozycję na rynku transferowym.

Przez Austrię do belgijskiej elity

Lavalée wraca do ojczyzny jako znacznie bardziej doświadczony piłkarz. Po krótkim pobycie w KV Mechelen w sezonie 2022/2023, gdzie zagrał 29 razy, przeniósł się do Sturm Graz. W austriackim klubie stał się filarem defensywy i wystąpił w 98 meczach, zdobywając przy tym trzy bramki. Teraz jego doświadczenie ma być kluczowe dla Standardu Liege, który planuje bardzo pracowite lato na rynku transferowym. Klub stawia sobie jasny cel, jakim jest wywalczenie kwalifikacji do europejskich pucharów w nadchodzących rozgrywkach.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
Bonus za celny strzał Messiego
BONUS ZA CELNY STRZAŁ MESSIEGO arrow_forward
confirmation_number
Bonus za celny strzał Messiego
BONUS ZA CELNY STRZAŁ MESSIEGO REKLAMA
verified_user Superbet
Bonus za celny strzał Messiego
BONUS ZA CELNY STRZAŁ MESSIEGO bolt REKLAMA
% Superbet
REKLAMA
verified Bonus za celny strzał Messiego
REKLAMA