Inter Mediolan oraz Roma wyrastają na głównych faworytów w wyścigu o podpis Rafika Belghaliego, algierskiego wahadłowego, który stał się jednym z odkryć trwającego mundialu. Jak donoszą włoskie media, zawodnik Hellasu Werona jest zdeterminowany, by wrócić do Serie A po spadku jego obecnego klubu.
Dyrektor sportowy Interu, Piero Ausilio, nawiązał już kontakt z przedstawicielami Werony w miniony weekend. Choć mediolańczycy wciąż rozważają opcje takie jak Ivan Perisic czy Djed Spence, to właśnie Belghali wydaje się być na pole position. Algierczyk podniósł swoją wartość rynkową podczas mistrzostw świata, gdzie wpisał się na listę strzelców w meczu przeciwko Austrii i wystąpił we wszystkich czterech spotkaniach swojej reprezentacji. Jego cena oscyluje obecnie w granicach 15 milionów euro, co czyni go łakomym kąskiem na rynku transferowym.
Transferowa bitwa o algierskie odkrycie
Roma bacznie obserwuje sytuację po niespodziewanym odejściu Zekiego Celika. Rzymianie rozważają różne scenariusze, w tym sprowadzenie Nicolo Savony z Nottingham Forest, jednak to Belghali ma za sobą udany sezon indywidualny w Serie A. Mimo spadku Hellasu Werona, zawodnik sprowadzony z KV Mechelen za zaledwie 2 miliony euro zdołał strzelić dwa gole w 26 występach. W stolicy Włoch decyzje zapadną prawdopodobnie po ocenie stanu zdrowia Angelino, który zmagał się z problemami z płucami, co determinuje liczbę potrzebnych wzmocnień w formacji obronnej.
Inter może zdecydować się na zakup nawet dwóch nowych wahadłowych, jeśli uda się odzyskać środki z ewentualnej sprzedaży Luisa Henrique do Premier League. Belghali, choć nie jest już najmłodszym zawodnikiem, imponuje energią w ostatniej tercji boiska i solidnym potencjałem rozwojowym. W barwach Hellasu udowodnił, że potrafi odnaleźć się w trudnych warunkach ligi włoskiej, a jego występy w Pucharze Narodów Afryki oraz na mundialu potwierdziły, że jest gotowy na przeskok do większego klubu, gdzie pełniłby rolę istotnego ogniwa w rotacji składu.
