Folarin Balogun wyrasta na jednego z najgorętszych napastników na rynku transferowym. Jak donosi L’Équipe, 24-letni Amerykanin przyciągnął ogromne zainteresowanie klubów z Premier League. Czy po trudnych początkach w Księstwie nadszedł czas na wielki powrót na angielskie boiska?
Początki Baloguna w AS Monaco nie należały do łatwych, a napastnik przez dwa sezony pozostawał w cieniu. Najpierw musiał rywalizować o miejsce w składzie z ówczesnym kapitanem, Wissamem Ben Yedderem, co skutecznie uniemożliwiło mu wywalczenie stałej pozycji w wyjściowej jedenastce. Gdy Ben Yedder odszedł z klubu, wydawało się, że droga do składu stoi otworem, jednak wtedy na przeszkodzie stanęły uciążliwe kontuzje. Nawet po powrocie do zdrowia pod koniec sezonu, Amerykanin przegrywał rywalizację z będącym w świetnej formie Miką Bierethem.
Przełomowy sezon i zainteresowanie z Anglii
Obecne rozgrywki to dla Baloguna prawdziwy renesans formy i dowód na to, że cierpliwość popłaca. Napastnik zdobył 15 bramek i zanotował pięć asyst w 36 meczach we wszystkich rozgrywkach, ale jego wartość wykracza daleko poza same statystyki strzeleckie. Stał się zawodnikiem znacznie bardziej wszechstronnym, który bierze aktywny udział w budowaniu akcji ofensywnych zespołu. Ta ewolucja sprawiła, że kluby z Premier League zaczęły bardzo uważnie obserwować jego postępy, widząc w nim gotowego gracza do wzmocnienia swoich formacji ataku.
