Wielki dylemat Jannika Sinnera. Może pobić rekord Djokovicia, ale boi się losu Alcaraza

Jarosław ZającJarosław Zając
17 kwietnia 2026 19:55
Wielki dylemat Jannika Sinnera. Może pobić rekord Djokovicia, ale boi się losu Alcaraza
Źródło: tennis365.com

Jannik Sinner wyrasta na absolutnego dominatora męskiego tenisa, ale teraz musi podjąć decyzję, która zaważy na jego całym sezonie. Włoch ma szansę na osiągnięcie, jakiego nie dokonał nikt od 1990 roku. Po triumfach w Paryżu, Indian Wells, Miami i Monte Carlo, lider rankingu może wygrać piąty turniej ATP Masters 1000 z rzędu. To wyczyn, który umknął nawet Novakowi Djokoviciowi i Rafaelowi Nadalowi w ich szczytowej formie.

Sytuacja jest jednak skomplikowana, bo Sinner otwarcie mówi o zmęczeniu po morderczym maratonie meczów. Od początku marca rozegrał ich aż 19, notując w całym sezonie bilans 24-2. Choć planuje podróż do Madrytu, ostateczną decyzję o występie podejmie dopiero po treningach w Caja Magica. Włoch chce uniknąć błędów Carlosa Alcaraza, który po występie w Barcelonie nabawił się urazu przedramienia i musiał wycofać się z dalszej gry, stawiając swój start w Madrycie pod znakiem zapytania.

Pogoń za historią czy chłodna kalkulacja przed Rzymem?

Dla Sinnera priorytetem pozostają nadchodzące turnieje w Rzymie oraz wielkoszlemowy Roland Garros. W zeszłym roku w obu tych imprezach musiał uznać wyższość Alcaraza, przegrywając w Paryżu po dramatycznym, pięciosetowym boju. Teraz lider rankingu wie, że świeżość fizyczna jest kluczem do sukcesu na mączce. Jeśli zagra w Madrycie i wygra, przejdzie do historii, ale ryzykuje przeciążenie organizmu, które rok temu kosztowało go bardzo wiele w najważniejszych momentach sezonu.

Djoković w przeszłości dwukrotnie wygrywał pięć turniejów Masters 1000, w których brał udział, ale nigdy nie zrobił tego w jednym ciągu bez opuszczania zawodów. Sinner ma więc na wyciągnięcie ręki coś, co teoretycznie jest niemożliwe. Decyzja zapadnie w najbliższą sobotę po konsultacjach z zespołem medycznym i technicznym. Na ten moment Włoch nie ma w Madrycie żadnych punktów do obrony, co daje mu komfort psychiczny przy ewentualnej rezygnacji ze startu.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!