Ben Shelton wyrasta na nową potęgę na mączce. Amerykanin pokonał Flavio Cobolliego w finale turnieju BMW Open w Monachium, wygrywając 6:2, 7:5. To jego pierwszy tytuł rangi ATP 500 na tej nawierzchni.
Zwycięstwo w stolicy Bawarii przyniosło Sheltonowi ogromne korzyści finansowe i rankingowe. Szósta rakieta świata wzbogaciła się o 478 935 euro, co w przeliczeniu daje ponad pół miliona dolarów. Dzięki 500 punktom zdobytym w Monachium, Amerykanin ma już na koncie 4070 oczek. Do zajmującego piąte miejsce w rankingu ATP Felixa Auger-Aliassime'a traci obecnie zaledwie 30 punktów. Shelton w drodze po trofeum wyeliminował takich graczy jak Alex Molcan czy Joao Fonseca.
Pieniądze i punkty na stole w Monachium
Flavio Cobolli mimo porażki również nie opuszcza Niemiec z pustymi rękami. Włoch za dotarcie do finału otrzymał czek na kwotę 257 705 euro oraz 330 punktów do rankingu. Taki dorobek pozwolił mu awansować o trzy pozycje i zameldować się na 13. miejscu na świecie. Cobolli w drodze do decydującego starcia pokonał między innymi Alexandra Zvereva, jednak w finale nie zdołał przełamać serwisu Sheltona, który obronił wszystkie sześć break pointów w pierwszym gemie serwisowym.
Dla 23-letniego Sheltona to piąty singlowy tytuł w karierze i udany rewanż za ubiegłoroczny finał w Monachium, w którym musiał uznać wyższość Zvereva. Amerykanin przyznał po meczu, że mączka staje się jedną z jego ulubionych nawierzchni. Podkreślił, że z każdym dniem turnieju grał coraz lepiej, co potwierdził w starciu z Cobollim. Zawodnik zaznaczył, że ma wielkie ambicje związane z występami na kortach ziemnych i zamierza z każdym rokiem poprawiać swoje wyniki w tych warunkach.
