Steve Kapuadi zapisał się w historii Widzewa Łódź. Obrońca łódzkiego klubu rozpoczął mecz reprezentacji Demokratycznej Republiki Konga na Klubowych Mistrzostwach Świata w wyjściowym składzie, zostając pierwszym piłkarzem Widzewa od blisko 40 lat, który dokonał tego jako zawodnik łódzkiego zespołu.
25-latek wybiegł od pierwszej minuty na spotkanie z Portugalią i spędził na boisku pełne 90 minut. Rywal był wymagający, ponieważ w ataku przeciwników występował między innymi legendarny Cristiano Ronaldo. Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 1:1, dzięki czemu reprezentacja DR Konga zachowała realne szanse na awans do fazy pucharowej.
Dla Kapuadiego był to kolejny ważny moment w reprezentacyjnej karierze. Stoper Widzewa miał okazję sprawdzić się na tle jednego z głównych faworytów turnieju, a selekcjoner obdarzył go pełnym zaufaniem, pozostawiając na boisku przez cały mecz.
Przed reprezentacją Demokratycznej Republiki Konga jeszcze dwa spotkania grupowe (w naszym portalu sprawdzić można terminarz mundialu 2026). Najbliższe odbędzie się 24 czerwca o godzinie 4:00 czasu polskiego, gdy Kongijczycy zmierzą się z Kolumbią. Ostatnim rywalem będzie Uzbekistan, a ten mecz zaplanowano na 28 czerwca o godzinie 1:30.
Sytuacja w grupie sprawia, że zdobycie kompletu punktów w jednym z dwóch pozostałych spotkań może znacząco przybliżyć DR Konga do awansu, ponieważ przy obecnym formacie turnieju szansę na grę w fazie pucharowej mają również niektóre zespoły z trzecich miejsc.
Kapuadi na mundialu, a pieniądze na koncie Widzewa
Ewentualny awans byłby dobrą wiadomością nie tylko dla samego zawodnika, ale również dla Widzewa. FIFA prowadzi bowiem program Club Benefits Programme, w ramach którego wypłaca klubom środki za udostępnianie piłkarzy reprezentacjom narodowym podczas mistrzostw świata.
Na tegoroczny mundial FIFA oraz Europejskie Stowarzyszenie Klubów przeznaczyły rekordową pulę 355 milionów dolarów. Szacuje się, że minimalna stawka wynosi około 5 tysięcy dolarów za każdy dzień pobytu zawodnika na turnieju. Im dłużej reprezentacja Kapuadiego pozostanie w grze, tym większe środki trafią na konto łódzkiego klubu.

