Widzew Łódź podpisze z nim umowę? Zainteresowany nie kryje ekscytacji!

Roman PiechRoman Piech
22 lipca 2026 16:01
Widzew Łódź podpisze z nim umowę? Zainteresowany nie kryje ekscytacji!

Miał zostać dyrektorem sportowym przy Łazienkowskiej. Skończyło się na pustych obietnicach. Teraz to Widzew Łódź może zyskać kogoś, kogo Legia Warszawa nie doceniła.

Tomáš Pekhart odszedł z Legii latem 2025 roku jako jeden z najlepszych strzelców w historii klubu – ze 173 występami i 5. miejscem na liście topstrzelców Wojskowych na koncie. Kariery jednak nie kończył. Już jako aktywny piłkarz zaczął przygotowywać się do zupełnie innej roli – dyrektora sportowego. Nie robił tego bez powodu. W klubie usłyszał, że ma predyspozycje, by po zakończeniu gry objąć takie stanowisko.

Nic z tego nie wyszło. Fotel dyrektora sportowego przypadł ostatecznie Michałowi Żewłakowowi, a Czech – mimo deklarowanej miłości do Warszawy i wcześniejszych zapewnień – został z niczym.

REKLAMA

W rozmowie z beIN Sports, Pekhart nie krył, że jego relacje z ludźmi Widzewa są znacznie bliższe, niż mogłoby się wydawać. Chodzi nie tylko o kontakty czysto towarzyskie – Czech przyznał, że utrzymuje regularny kontakt z właścicielem klubu, Robertem Dobrzyckim, a samą inwestycję w RTS określił jako „bardzo ekscytujący projekt”.

Co ciekawe, Pekhart miał realny wpływ na jedną z kluczowych decyzji personalnych w klubie. Gdy władze Widzewa zastanawiały się nad zatrudnieniem Aleksandara Vukovicia, to właśnie do niego zwrócono się o opinię. Nietrudno zrozumieć dlaczego – to Vuković sprowadził go swego czasu do Legii, a obaj zdobywali razem mistrzowskie tytuły. Sam Czech nie ukrywa sentymentu, mówiąc o serbskim trenerze jak o „drugim ojcu”.

Czy historia się powtórzy – tym razem na korzyść Pekharta?

Pytanie, które nasuwa się samo, brzmi: czy bliskość z Dobrzyckim i Vukoviciem przełoży się kiedyś na konkretną propozycję zawodową? Sam zawodnik na razie mówi ostrożnie – wspomina, że angażuje się obecnie w stronę agencyjną futbolu, nie deklarując wprost chęci powrotu do struktur klubowych.

Widzew od kilku miesięcy intensywnie buduje nowy pion sportowy, ściągając ludzi zaufanych i sprawdzonych w polskiej lidze. Trudno oprzeć się wrażeniu, że Pekhart – doświadczony, wykształcony w kierunku zarządzania sportem i doskonale znający realia Ekstraklasy – pasowałby do tej układanki. Pytanie, czy Dobrzycki zdecyduje się na krok, na który nie odważyła się Legia.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!