Początek sezonu nie układa się po myśli Widzewa Łódź, a po porażce z Koroną Kielce pojawiły się pierwsze spekulacje dotyczące przyszłości Aleksandara Vukovicia.
Widzew rozegrał dotychczas cztery ligowe spotkania i zgromadził pięć punktów. Wygrał tylko raz, a w ostatniej kolejce przegrał przed własną publicznością z Koroną Kielce 1:2. Wyniki są poniżej oczekiwań, zwłaszcza że najtrudniejsza część terminarza dopiero Łodzian czeka.
Mimo tego pozycja Vukovicia na dziś nie jest bezpośrednio zagrożona. Z informacji portalu Sport1.pl wynika, że w Łodzi nikt obecnie nie planuje zwolnienia Serba. Jednym z argumentów jest fakt, że Widzew, choć punktuje słabiej, niż oczekiwano, poniósł od początku sezonu tylko jedną porażkę i nadal wszystko ma w swoich rękach.
Oczywiście sytuacja może zmienić się wraz z kolejnymi wynikami. Nie można również wykluczyć, że Łukasz Masłowski wraz z nowymi współpracownikami będzie analizował rynek trenerski pod kątem szkoleniowca pasującego w przyszłości do jego koncepcji budowy drużyny. Nie jest to jednak równoznaczne z decyzją o zmianie trenera.
W medialnych spekulacjach przewija się między innymi nazwisko Adriana Siemieńca. Według naszych informacji w tej chwili w Widzewie nie ma jednak tematu zatrudnienia obecnego szkoleniowca Jagiellonii Białystok.
Jedna wypowiedź Vukovicia nie spodobała się w Widzewie
Vuković nadal otrzymuje czas na zbudowanie zespołu. W klubie nie przeszły jednak bez echa jego słowa po porażce z Koroną. Serb publicznie zwrócił uwagę na ograniczone możliwości kadrowe drużyny.
– Nasza kadra jest bardzo wąska. W kontekście rywalizacji, jakiej potrzebujemy, jak i możliwości wprowadzania zmian. Za dużo pola manewru w tej chwili nie ma. Ale wiem, że nad tym się pracuje. Okienko jeszcze trwa i zobaczymy, co przyniesie – mówił Vuković.
Serb pracuje w Łodzi od marca 2026 roku, gdy zastąpił Igora Jovicevicia. Podpisał wówczas kontrakt do końca sezonu 2026/27 z możliwością przedłużenia o kolejny rok. Początkowo jego zadaniem było ustabilizowanie sytuacji drużyny, natomiast wraz z rozpoczęciem nowego sezonu oczekiwania wobec Widzewa wyraźnie wzrosły.


