Borussia Dortmund była o kilka minut od wyrównania swojego najlepszego startu sezonu Bundesligi — pięciu zwycięstw z rzędu — ale zremisowała z Werderem Brema 2:2. Waldemar Anton po stracie prowadzenia przyznał, że zespół nie trzymał się planu i źle bronił.
Do przerwy wynik nie uległ zmianie, a obrona Werderu długo odpierała ataki gospodarzy. Dortmund przełamał ją po zmianie stron: Daniel Svensson i Nico Schlotterbeck trafili do siatki w odstępie pięciu minut, dając BVB prowadzenie 2:0. Wydawało się, że gospodarze mają mecz pod kontrolą, lecz Werder ponownie odrobił dwubramkową stratę na Signal Iduna Park.
Ludovit Reis rozpoczął pościg gości trafieniem w 88. minucie, a Niclas Füllkrug wyrównał mocnym strzałem głową w trzeciej minucie doliczonego czasu gry. Rozmawiający po meczu z dziennikarzami w strefie mieszanej Anton nie ukrywał rozczarowania: „Po wyjściu na prowadzenie 2:0 przestaliśmy trzymać się naszego planu gry i, szczerze mówiąc, nasza obrona nie była dobra. Faulowaliśmy, bo po prostu spóźnialiśmy się z interwencjami, co jest niesamowicie frustrujące”.
Od połowy marca 2025 roku Anton występował w każdym ligowym meczu BVB, gdy był zdrowy. W poprzednim sezonie opuścił tylko dwa spotkania z powodu urazu uda.
W ocenie obrońcy do remisu nie powinno dojść, bo Dortmund kontrolował przebieg meczu, a ostatecznie zdobył tylko punkt. Stwierdził, że zespół nie będzie pracował nad tym, by taka sytuacja się nie powtórzyła. Anton trafił do BVB latem 2025 roku; w 32 występach w Bundeslidze w poprzednim sezonie nie popełnił poważnego błędu prowadzącego do straty gola.
