AJ Dybantsa po przedsezonowej wygranej Washington Wizards 111:109 nad New York Knicks, w której zaliczył cztery przechwyty, wyjaśnił, czym różni się jego gra w obronie w NBA od tej z czasów college’u.
Media pytały go o defensywę, bo w college’u nie był znany jako świetny obrońca, a w starciu z Knicks pokazał, że potrafi bronić przeciwko graczom NBA. „Zawsze wiedziałem, że mam potencjał w obronie. W college’u byłem po prostu trochę leniwy, ale zdecydowanie chciałem mieć wpływ na grę tej drużyny w obronie. Potrafię bronić, a skoro jestem już na najwyższym poziomie, to dlaczego nie grać z emocjami, sercem i zaangażowaniem w obronie?” — powiedział Dybantsa.
W starciu z New York Knicks spędził na parkiecie 23 minuty. Zdobył 11 punktów, zanotował po dwie zbiórki i asysty oraz cztery przechwyty, trafiając pięć z 11 rzutów z gry i pudłując wszystkie trzy próby za trzy punkty. 19-letni skrzydłowy trafił do Wizards z numerem 1 w tegorocznym drafcie NBA, a wcześniej rozegrał sezon w BYU, gdzie notował średnio 25,5 punktu, 6,8 zbiórki oraz 3,7 asysty. Dołącza do Trae’a Younga i Anthony’ego Davisa w przebudowanym zespole Wizards, który chce zaznaczyć swoją obecność w Konferencji Wschodniej.
