W Widzewie puszczają nerwy? Zawodnik nie wytrzymał!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
W Widzewie puszczają nerwy? Zawodnik nie wytrzymał!

Miał być sportowy skok po ogromnych inwestycjach, a Widzew Łódź znów ugrzązł w dolnej części tabeli. Po dziesięciu kolejkach ma tylko dziewięć punktów, do lidera traci już 16, a po porażce z Piastem Gliwice frustracji nie ukrywał Bartłomiej Drągowski.

W ciągu dwóch okienek transferowych Łodzianie przeznaczyli na wzmocnienia blisko 23 mln euro. Klub sprowadzał zawodników za kwoty wcześniej rzadko spotykane w Ekstraklasie, a symbolem nowej polityki został Osman Bukari, kosztujący około 5,5 mln euro.

Efekt? Zupełnie inny od oczekiwanego – zarówno przez władze klubu, jak i kibiców czy całe środowisko piłkarskie.

REKLAMA

W poprzednim sezonie Widzew zakończył rozgrywki dopiero na 14. miejscu i utrzymanie zapewnił sobie w ostatniej kolejce. Obecna kampania miała być spokojniejsza i dać wreszcie poczucie, że kosztowna przebudowa zaczyna działać. Na razie wygląda to zupełnie inaczej.

Po dziesięciu meczach Widzew ma jedno zwycięstwo, sześć remisów i trzy porażki. Bilans bramkowy wynosi 14:15, a drużyna zajmuje 13. miejsce. Ostatnia porażka 1:2 z Piastem Gliwice tylko pogłębiła kryzys. Był to już czwarty kolejny ligowy mecz bez zwycięstwa.

Po niedzielnym spotkaniu mocno zareagował Bartłomiej Drągowski, który miał być jednym z filarów sukcesu łódzkiego klubu.

– Odkąd tu jestem, to mówimy o przełamaniu. To musi iść w innym kierunku, bo o tym rozmawiamy od dawna. Widzew Łódź musi się obudzić – powiedział.

Bramkarz zwrócił też uwagę na powtarzalność całego schematu. 

– Jest jedno zwycięstwo, mówimy, że jest super i Widzew rusza, a potem znowu dostajemy. Trudno znaleźć rozwiązanie na szybko, bo jestem zdenerwowany tym, co się wydarzyło – dodał.

Problem Widzewa nie sprowadza się jednak tylko do jednego meczu. Klub od miesięcy szuka właściwego kierunku także na ławce trenerskiej. W sezonie 2025/26 zespół prowadzili Željko Sopić, Patryk Czubak, Igor Jovićević i Aleksandar Vuković. We wrześniu 2026 roku Vukovicia zastąpił Mateusz Stolarski.

Nowy trener również nie dostał jednak szybkiego efektu. W pierwszych trzech ligowych spotkaniach zdobył zaledwie dwa punkty. Co więcej, terminarz wcale nie daje Widzewowi chwili oddechu.

Teraz Łodzianie zagrają u siebie z Wisłą Kraków. Później czeka ich starcie z bardzo dobrze dysponowanym Górnikiem Zabrze, a następnie mecze z GKS-em Katowice i Pogonią Szczecin. To seria, która może mocno wpłynąć na dalszy obraz sezonu.

Robert Dobrzycki tonował przed rozgrywkami oczekiwania i podkreślał, że nie chodzi o obowiązek natychmiastowej walki o mistrzostwo. Trudno jednak zakładać, że w klubie w Łodzi nikt nie zastanawia się nad tym, co będzie dalej. 

Więcej o klubie: Widzew Łódź →

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
400 PLN za wygraną Barcelony
Odbieram arrow_forward
confirmation_number
400 PLN za wygraną Barcelony
Odbieram REKLAMA
verified_user Superbet
400 PLN za wygraną Barcelony
Odbieram bolt REKLAMA
% Superbet
255 PLN Odbieram
REKLAMA
verified 400 PLN za wygraną Barcelony
255 PLN Odbieram
REKLAMA