W Realu Madryt znowu wrze. Dani Carvajal wściekły na decyzje Arbeloi

Wojciech MakuszewskiWojciech Makuszewski
9 lutego 2026 11:14
W Realu Madryt znowu wrze. Dani Carvajal wściekły na decyzje Arbeloi

Dani Carvajal coraz wyraźniej traci cierpliwość w Realu Madryt. Choć obrońca wrócił już do pełnej sprawności po kontuzji kolana, kolejny raz nie dostał ani minuty w meczu ligowym, co – jak ujawnia ESPN – wywołało u niego dużą frustrację.

Real wygrał na wyjeździe z Valencią 2:0 i utrzymał się w ścisłej walce o mistrzostwo La Liga, ale sportowy sukces nie przykrył napięć narastających w szatni jednego z liderów zespołu.

Carvajal odsunięty mimo braku problemów zdrowotnych

W spotkaniu z Valencią trener Alvaro Arbeloa ponownie pominął Daniego Carvajala w swoich planach. Na prawej stronie defensywy od pierwszej minuty zagrał David Jimenez, a po przerwie na murawie pojawił się wracający po urazie Trent Alexander-Arnold.

Dla Carvajala to kolejny sygnał, że jego rola w drużynie wyraźnie maleje. Hiszpan obejrzał już z ławki pięć kolejnych meczów ligowych, mimo że sztab medyczny nie zgłasza żadnych przeciwwskazań do gry.

Ostatni raz w La Liga wystąpił pod koniec października, gdy Real Madryt mierzył się z Barceloną. Od tamtego momentu jego nazwisko regularnie znika z boiskowych planów trenera.

Kulisy z szatni. ESPN ujawnia napiętą sytuację

Według informacji ESPN, po meczu z Valencią Carvajal był wyraźnie wzburzony decyzjami szkoleniowca. Emocje miały być na tyle duże, że interweniować musiał nawet Antonio Pintus, odpowiedzialny za przygotowanie fizyczne zespołu.

Rozmowa nie przyniosła jednak oczekiwanego efektu. Doświadczony obrońca nie potrafi zrozumieć, dlaczego został całkowicie odsunięty od gry, zwłaszcza w momencie, gdy jest w pełni zdrowy.

Sytuację dodatkowo komplikuje powrót do formy Alexandra-Arnolda, który na początku sezonu był pierwszym wyborem na tej pozycji. W jego zastępstwie występowali także Federico Valverde oraz Jimenez, co jeszcze bardziej zmniejsza szanse Carvajala na regularne minuty.

W Realu Madryt znów zaczyna iskrzyć. Jeśli hierarchia się nie zmieni, napięcie wokół jednego z najbardziej doświadczonych piłkarzy zespołu może szybko przerodzić się w poważniejszy problem sportowy i wizerunkowy.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!