Alexis Mac Allister wyrasta na jednego z głównych bohaterów letniego okna transferowego, a jego przyszłość w Liverpoolu stanęła pod dużym znakiem zapytania. Jak donoszą media, argentyński pomocnik znalazł się na celowniku Realu Madryt, który desperacko szuka wzmocnień do środka pola. Choć plotki o przenosinach na Santiago Bernabeu przybierają na sile, głos w sprawie postanowił zabrać ojciec zawodnika, Carlos Mac Allister.
Sytuacja w Liverpoolu jest napięta, ponieważ klub musi mierzyć się z niepewnością dotyczącą swoich kluczowych graczy. Podczas gdy trener Andoni Iraola zamierza dać szansę Cody'emu Gakpo, los Mac Allistera wydaje się znacznie mniej oczywisty. Hiszpańskie media, w tym Defensa Central, sugerowały nawet, że otoczenie piłkarza samo zaoferowało jego usługi Królewskim. Te rewelacje wywołały ogromne poruszenie wśród kibiców na Anfield, którzy dopiero co świętowali podpisanie nowej umowy przez Dominika Szoboszlaia.
Stanowcza reakcja ojca piłkarza
W obliczu narastającego chaosu informacyjnego, Carlos Mac Allister zdecydował się na oficjalne zdementowanie doniesień o rzekomych negocjacjach z mistrzami Hiszpanii. Jego wypowiedź, przytoczona przez Paula Gorsta, ma uciąć spekulacje o potajemnych spotkaniach. „Nie rozmawialiśmy z żadnym przedstawicielem Realu Madryt. To, co krąży w mediach na temat naszych rozmów z Realem, jest nieprawdą” – uciął krótko ojciec reprezentanta Argentyny, próbując uspokoić nastroje w Liverpoolu.
Mimo tych zapewnień, temat transferu wcale nie wygasł. Real Madryt wciąż monitoruje rynek, a na ich liście życzeń znajdują się także Rodri z Manchesteru City oraz Martín Zubimendi. Co ciekawe, klub z Madrytu wydał już oficjalne oświadczenie, w którym zaprzeczył zainteresowaniu Enzo Fernándezem z Chelsea, ale w przypadku Mac Allistera taka deklaracja nie padła. Jeśli Argentyńczyk ostatecznie zdecyduje się na opuszczenie Premier League, Liverpool będzie zmuszony do błyskawicznego znalezienia następcy na rynku transferowym.
