Vincent Kompany otwarcie zakwestionował decyzję arbitra dotyczącą rzutu karnego podyktowanego przeciwko jego drużynie. Szkoleniowiec uważa, że sytuacja, która doprowadziła do wskazania na wapno, budzi ogromne wątpliwości i nie powinna zakończyć się tak surową karą.
W pomeczowej wypowiedzi trener podkreślił, że analiza powtórek wskazuje na błąd sędziowski. Według relacji Kompany'ego, piłka najpierw trafiła w ciało zawodnika, a dopiero później odbiła się od jego ramienia, co w jego opinii wyklucza celowe zagranie ręką podlegające karze rzutu karnego.
Sytuacja ta stała się głównym punktem dyskusji po zakończeniu spotkania. Kompany określił decyzję jako wysoce dyskusyjną, sugerując, że arbiter zbyt pochopnie ocenił to zdarzenie, co miało bezpośredni wpływ na przebieg rywalizacji.
