Upadek hiszpańskiego giganta stał się faktem? Dramatyczna sytuacja klubu z dwoma pucharami Europy

Jarosław ZającJarosław Zając
19 marca 2026 20:05
Upadek hiszpańskiego giganta stał się faktem? Dramatyczna sytuacja klubu z dwoma pucharami Europy
Źródło: football-espana.net

Real Saragossa przeżywa najmroczniejsze chwile w swojej nowożytnej historii. Klub, który w gablocie posiada dwa europejskie trofea i sześć Pucharów Króla, zajmuje obecnie 20. miejsce w tabeli Segunda Division. Do bezpiecznej strefy brakuje mu czterech punktów, a widmo spadku na trzeci poziom rozgrywkowy staje się przerażająco realne.

Sytuacja jest bezprecedensowa, ponieważ Saragossa nie grała w trzeciej lidze od 1949 roku. Przez ostatnie 15 lat klub popełniał seryjne błędy w zarządzaniu, które doprowadziły go na skraj amatorstwa. Ironią losu jest fakt, że stadion La Romareda przechodzi właśnie gruntowną przebudowę z myślą o Mistrzostwach Świata 2030, podczas gdy drużyna może wkrótce mierzyć się z półamatorskimi zespołami w Primera RFEF.

Trzecia liga szansą na nowe życie?

Choć dla kibiców z Aragonii degradacja brzmi jak wyrok, historia innych wielkich marek wlewa w ich serca nadzieję. Deportivo La Coruna, jedyny mistrz Hiszpanii grający obecnie w Segunda Division, spędziło lata w niższych ligach po bankructwie w 2013 roku. Dziś Depor odradza się dzięki młodzieży i rekordowej frekwencji na Riazor, zajmując drugie miejsce w tabeli tuż za Racingiem Santander.

Podobną drogę przeszła Malaga, która dekadę temu była o krok od półfinału Ligi Mistrzów, by później niemal zniknąć z mapy futbolu. Obecnie klub z La Rosaleda bije się o powrót do elity w barażach. Przykłady te pokazują, że spadek do Primera RFEF przestał być „czyśćcem”, a stał się dla gigantów okazją do restrukturyzacji finansowej i odbudowy więzi z lokalną społecznością.

W czołowej szóstce Segunda Division aż cztery zespoły grały w trzeciej lidze w ciągu ostatnich pięciu sezonów. Najbardziej spektakularny jest projekt Castellon, zarządzany przez kanadyjskiego pokerzystę Harabolosa Voulgarisa. Właściciel przeniósł filozofię Moneyball z NBA do hiszpańskiej piłki i mimo kontrowersyjnej zmiany trenera po awansie, jego zespół zajmuje dziś 5. miejsce, mając realną szansę na grę w LaLiga.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!