Kulisy niedoszłego transferu Victora Osimhena do Manchesteru United wywołały spore poruszenie w mediach sportowych. Jak ujawnił w rozmowie z BBC News Africa były trener w sztabie Czerwonych Diabłów, Benni McCarthy, klub z Old Trafford ostatecznie zrezygnował z zakupu Nigeryjczyka latem ubiegłego roku. Choć wcześniej spekulowano, że główną przeszkodą były wygórowane oczekiwania finansowe zawodnika, rzeczywistość okazała się bardziej prozaiczna i związana z kalendarzem piłkarskim. Kluczowym czynnikiem był Puchar Narodów Afryki (AFCON), który kolidował z kluczową fazą sezonu ligowego.
Victor Osimhen
Galatasaray→Manchester United
McCarthy argumentuje, że przy potencjalnej kwocie transferu sięgającej 100 milionów funtów, klub nie mógł sobie pozwolić na utratę kluczowego napastnika na kilka tygodni w środku rozgrywek. To właśnie obawa przed absencją Osimhena spowodowała, że jego nazwisko zostało skreślone z listy priorytetów transferowych, mimo że sportowo zawodnik idealnie wpisywał się w potrzeby drużyny. Wcześniejsze doniesienia sugerowały również trudności w negocjacjach płacowych, co w połączeniu z terminem turnieju kontynentalnego, skutecznie zablokowało przeprowadzkę snajpera do Premier League.
Sytuacja 27-letniego napastnika pozostaje jednak dynamiczna, a temat jego powrotu do czołowych lig europejskich wciąż powraca. Rio Ferdinand publicznie wyraził przekonanie, że Osimhen chętnie dołączyłby do Manchesteru United, gdyby tylko otrzymał odpowiednią ofertę w 2026 roku. Obecnie Nigeryjczyk jest związany kontraktem z tureckim Galatasaray aż do czerwca 2029 roku, a klub ze Stambułu wycenia swoją gwiazdę na astronomiczną kwotę 140 milionów euro. Oprócz ekipy z Manchesteru, sytuację zawodnika monitorują także tacy giganci jak Paris Saint-Germain, Juventus czy Atlético Madryt.
W bieżącym sezonie Osimhen potwierdza swoją wysoką klasę, notując solidne statystyki w lidze tureckiej oraz błyszcząc w rozgrywkach europejskich, co tylko podsyca zainteresowanie ze strony elitarnych klubów. Mimo deklaracji o szczęściu w Stambule, brak klauzuli odstępnego w jego umowie sprawia, że każda potencjalna próba wyciągnięcia go z Galatasaray będzie wymagała rekordowych nakładów finansowych. Obecna wartość rynkowa napastnika oscyluje w granicach 77 milionów euro, lecz kwota transakcji z pewnością musiałaby być znacznie wyższa.