Trzęsienie ziemi w MMA! OKTAGON żegna się z tłumem nazwisk. To szansa dla KSW?

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
29 maja 2026 11:52
Trzęsienie ziemi w MMA! OKTAGON żegna się z tłumem nazwisk. To szansa dla KSW?
(fot. Sport1.pl)

Organizacja OKTAGON ogłosiła rozstanie z ponad trzydziestoma zawodnikami. Rynek transferowy europejskiego MMA zmienił się w jednej chwili, a federacja KSW znalazła się w wyjątkowo komfortowej pozycji negocjacyjnej.

Federacja OKTAGON zakończyła współpracę z grupą zawodników liczącą ponad trzydzieści osób. Wśród nich znaleźli się m.in. Polacy: Róża Gumienna, Kamil Wojciechowski, Karol Skrzypek, Dawid Jarowienko oraz Bartłomiej Skowyra, a także inni zawodnicy reprezentujący szereg europejskich i pozaeuropejskich rynków — Czesi, Słowacy, Węgrzy, Serbowie, Rumuni, Niemcy, Hiszpanie i Brazylijczycy.

Pełna lista obejmuje między innymi Sama Creaseyego, Eemila Kurhelę, Sebastiana Herzberga, Anitę Bekus, Jose Zarauza, Gleba Shadrina, Petru Buzdugana, Brittney Cloudy, Aleksandra Stefanovicia, Mohammeda Trabelsi, Tibora Balázsa, Samuela Krištofiča, Erika Lorenza, Finna Griessanna, Daniela Torresa, Stefana Guideę, Predrana Bogdanovicia, Jana Širokýego, Ognjena Dimicia, Emraha Sonmeza, Luisa Barbosy, Joiltona Lutterbacha, Farinduna Shokhnazarova, Lucasa Alsinę oraz Jakuba Bahníka.

Skala ogłoszonych rozstań sprawia, że federacja KSW znalazła się w sytuacji, która rzadko zdarza się w europejskim MMA — na wolnym rynku pojawiła się jednocześnie duża grupa zawodników z kontraktem w prestiżowej organizacji, część z nich z rozpoznawalną marką osobistą wykraczającą poza jeden kraj. To istotne z perspektywy strategii KSW, która od dłuższego czasu stara się umacniać swoją pozycję nie tylko w Polsce, ale też na rynkach środkowoeuropejskich i zachodnioeuropejskich.

Zawodnicy z Czech, Słowacji, Węgier, Serbii czy Niemiec to potencjalne nazwiska zdolne generować zainteresowanie właśnie na tych rynkach. Polacy ze zwolnionej grupy z kolei mogliby zasilić krajową stawkę – tym bardziej, iż w wielu kategoriach brakuje w ostatnim czasie konkurencji. To, czy KSW zdecyduje się sięgnąć po którekolwiek z dostępnych nazwisk, zależy wyłącznie od decyzji władz federacji — lecz moment, w którym mogłoby to zrobić, jest wyjątkowo sprzyjający.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!