Olympique Marsylia wraca do gry po upokarzającej porażce 0:5 z Paris Saint-Germain. Jacques Abardonado przejmuje stery jako trener tymczasowy i szykuje rewolucję w składzie na mecz ze Strasbourgiem.
Klęska w Le Classique przypieczętowała los Roberto De Zerbiego, który pożegnał się ze stanowiskiem. Abardonado nie zamierza kontynuować wizji poprzednika i planuje liczne roszady w wyjściowej jedenastce. Jedną z najważniejszych zmian jest powrót do bramki Gerónimo Rulliego. Argentyńczyk został odstawiony przez De Zerbiego na rzecz Jeffreya de Lange, co okazało się fatalnym błędem. Rezerwowy golkiper nie tylko nie zatrzymał naporu paryżan, ale raził fatalną grą nogami, co natychmiast wykorzystali rywale. Teraz hierarchia ma wrócić do normy.
Kolejne korekty dotkną formację ofensywną, gdzie Ethan Nwaneri prawdopodobnie usiądzie na ławce rezerwowych. Młody zawodnik, który przychodził do klubu głównie dla współpracy z De Zerbim, musi ustąpić miejsca Masonowi Greenwoodowi. Anglik odzyska swoją pozycję na prawym skrzydle ataku. Zmiany wymusza także sytuacja zdrowotna w zespole. Leonardo Balerdi, mocno krytykowany za swój ostatni występ w stolicy, nie znalazł się w kadrze meczowej. Według doniesień L’Équipe powodem absencji obrońcy jest choroba, co dodatkowo komplikuje sytuację w defensywie Marsylii.
Przewidywane zestawienie na dzisiejsze spotkanie wygląda na mocno odświeżone. W obronie obok Facundo Mediny i Nayefa Aguerda mają pojawić się Emerson Palmieri oraz Timothy Weah. Środek pola opanują Quinten Timber i Pierre-Emile Højbjerg, a za zdobywanie bramek odpowiedzialny będzie tercet Igor Paixão, Amine Gouiri i Mason Greenwood, wspierający wysuniętego Pierre-Emericka Aubameyanga. Abardonado stawia na doświadczenie i sprawdzone nazwiska, licząc na szybkie zmazanie plamy po niedzielnym blamażu, który wstrząsnął całym klubem i doprowadził do dymisji szkoleniowca.
