VfL Wolfsburg przegrał z Augsburgiem 2:3, tracąc dwa gole w samej końcówce meczu. Trener Daniel Bauer jest wściekły na postawę zespołu i domaga się od zawodników zdecydowanie ostrzejszej gry.
Sytuacja w tabeli Bundesligi jest dramatyczna, bo 20 punktów po 23 kolejkach to wynik gorszy niż w sezonach, gdy klub ratował się przed spadkiem w barażach. Bauer nie gryzł się w język po ostatnim gwizdku i porównał swoich piłkarzy do drużyny z gimnazjum. Szkoleniowiec zauważył, że Augsburg popełnił więcej fauli, co uznał za kluczową przewagę zwycięzców. Według niego zespół jest zbyt naiwny i miękki, dlatego musi zacząć grać brudno, aby przetrwać walkę o utrzymanie.
Trener Wolfsburga wprost wezwał podopiecznych, by stali się paskudni w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Jako wzór postawił starcie Mainz z Hamburgiem, gdzie trup słał się gęsto, a sędziowie często sięgali po kartki. Bauer uważa, że zawodnicy muszą aktywnie dążyć do fizycznego zdominowania przeciwnika, a nawet przekraczania przepisów w odpowiednich momentach. Szkoleniowiec podkreślił, że brak dodatkowej intensywności i agresji sprawił, iż wychowanek klubu, Elvis Rexhbecaj, strzelił decydującego gola dla Augsburga.
Głos w sprawie zabrał także doświadczony Yannick Gerhardt, który pełnił funkcję kapitana pod nieobecność Maximiliana Arnolda. Pomocnik zdobył bramkę na 1:0, ale po meczu przyznał, że to najgorszy sezon w historii klubu. Gerhardt, który pamięta walkę o ligowy byt w latach 2017 i 2018, ocenił obecną sytuację punktową jako bardziej dramatyczną niż wtedy. 31-latek nie ukrywał, że nastroje w szatni są fatalne, a widmo spadku do 2. Bundesligi staje się coraz bardziej realne.
