Polska piłka klubowa przeżywa moment, który jeszcze dekadę temu był nie do pomyślenia. Pięć polskich zespołów walczy jednocześnie o awans w europejskich pucharach, a ranking UEFA potwierdza, że to nie przypadek. Ekstraklasa przestała być synonimem wstydu na arenie międzynarodowej i zaczyna budzić prawdziwy respekt.
W skrócie:
- Polska zajmuje 12. miejsce w rankingu UEFA, co dało rekordowe pięć miejsc w eliminacjach europejskich pucharów w sezonie 2026/27.
- Lech Poznań, Górnik Zabrze i Jagiellonia Białystok walczą o Ligę Europy, a Raków Częstochowa oraz GKS Katowice o Ligę Konferencji.
- Polskie kluby nie jadą już do Europy, żeby przeżyć, lecz żeby wygrywać, a bukmacherzy i analitycy coraz częściej traktują je jako realnych rywali.
Koniec z kompleksami, czas na konkretne wyniki
Jeszcze kilka sezonów temu sam udział polskiego klubu w europejskich kwalifikacjach był traktowany jak sukces. Odpadnięcie z Luksemburgiem czy Islandią boleśnie wpisało się w zbiorową pamięć kibiców i zamieniło frazę "w Europie nie ma już słabych drużyn" w gorzki mem, który każdego lata powracał jak niechciany gość. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Polska awansowała na 12. miejsce w rankingu UEFA, a sezon 2026/27 przynosi coś historycznego, bo po raz pierwszy dwóch polskich przedstawicieli startuje w eliminacjach Ligi Mistrzów, jeden w Lidze Europy i dwóch w Lidze Konferencji. Pięć drużyn jednocześnie. Pięć szans na napisanie nowego rozdziału polskiej piłki.
To nie jest szczęście. To efekt kilku lat systematycznej pracy, zbierania punktów w rankingu UEFA i, co istotne, zmieniającego się podejścia samych klubów do rywalizacji na europejskim poziomie. "Dzięki regularnym występom naszych zespołów w Europie nie tylko poprawiliśmy swoją pozycję w rankingu UEFA, ale zmieniło się również postrzeganie Ekstraklasy przez analityków i typerów. Polskie kluby coraz częściej są oceniane jako zespoły, które mogą skutecznie rywalizować z uznanymi markami z innych lig, a nie tylko sprawiać pojedyncze niespodzianki" , mówi Mariusz Paradowski, Trading Offer Manager w Superbecie.
Warto pamiętać, że każdy punkt zdobyty przez polskie kluby w europejskich rozgrywkach bezpośrednio przekłada się na pozycję kraju w rankingu, a ta z kolei na liczbę miejsc w przyszłych edycjach pucharów. To mechanizm, który sam się nakręca, o ile wyniki są satysfakcjonujące.
Pięć polskich klubów, pięć różnych historii i jeden wspólny cel
Każdy z pięciu polskich uczestników europejskich kwalifikacji ma za sobą inną drogę do tego momentu i stoi przed innymi wyzwaniami.
Lech Poznań odpadł z eliminacji Ligi Mistrzów po nieudanym rewanżu z duńskim Aarhus. Ból jest realny, bo kibice przy Bułgarskiej marzyli o czymś więcej. Kolejorz nie składa jednak broni. Wykupienie Luisa Palmy, przedłużenie umowy z trenerem Nielsem Frederiksenem oraz pozyskanie Terry'ego Yegbe i Allahyara Sayyadmanesha to wyraźny sygnał, że Poznań celuje w fazę ligową Ligi Europy. Rywalem w III rundzie będzie KÍ Klaksvík z Wysp Owczych. Superbet wycenia awans Lecha na kurs 1,17, co jest wymowne.
Górnik Zabrze przeżył podobne rozczarowanie. Turecki Fenerbahce okazał się o jedną bramkę lepszy w dwumeczu, mimo że trójkolorowi walczyli do ostatniej sekundy. Teraz przed zabrzan stoi jeszcze trudniejsza droga, bo w III rundzie czeka węgierski Ferencvaros, a ewentualny awans oznacza starcie z Trabzonsporem. Kurs na powodzenie Górnika w pierwszym kroku wynosi 2,35, co analitycy oceniają jako zadanie trudne, ale nie niemożliwe. Trener Michał Gasparik będzie musiał wycisnąć ze swojej drużyny maksimum.
Jagiellonia Białystok to historia wyjątkowa. Nadchodzący sezon będzie trzecim z rzędu, w którym drużyna Adriana Siemieńca gra w europejskich pucharach. Jaga wchodzi do rywalizacji w III rundzie eliminacji Ligi Europy i od razu trafia na 55-krotnego mistrza Szkocji, Glasgow Rangers. To konfrontacja, która przykuje wzrok nie tylko polskich kibiców. Superbet wycenia szanse Jagiellonii na awans po kursie 3,25, co pokazuje skalę wyzwania. Zwycięstwo oznaczałoby co najmniej fazę ligową Ligi Konferencji i realną szansę na play-offy Ligi Europy.
Raków Częstochowa i GKS Katowice walczą o Ligę Konferencji. Medaliki pokonały już maltańską Vallettę FC, Gieksa natomiast w dramatycznej końcówce wyeliminowała słowacką Żilinę. Kolejne rundy będą jednak znacznie trudniejsze.
| Klub | Runda | Rywal | Kurs na awans (Superbet) |
|---|---|---|---|
| Lech Poznań | III runda LE | KÍ Klaksvík | 1,17 |
| Górnik Zabrze | III runda LE | Ferencvaros | 2,35 |
| Jagiellonia Białystok | III runda LE | Glasgow Rangers | 3,25 |
| GKS Katowice | III runda LK | Hapoel Tel Awiw | 1,92 |
| Raków Częstochowa | III runda LK | Hammarby | brak danych |
Raków trafi na szwedzkie Hammarby, a ewentualne play-offy mogą przynieść starcie ze zwycięzcą pary Hajduk Split lub Żalgiris Wilno. GKS Katowice po wyeliminowaniu Hapoela Tel Awiw stanąłby natomiast przed zadaniem w zasadzie karkołomnym, bo w play-offach czeka Atalanta Bergamo. Powrót katowickiego klubu do europejskich rozgrywek po wieloletniej przerwie to już sam w sobie wydarzenie, które zasługuje na uwagę.
Harmonogram najbliższych meczów polskich klubów w eliminacjach europejskich pucharów:
III runda eliminacyjna Ligi Europy:
- 5 sierpnia 2026: Ferencvaros vs Górnik Zabrze
- 6 sierpnia 2026: Lech Poznań vs KÍ Klaksvík, Jagiellonia Białystok vs Rangers FC
- 13 sierpnia 2026: KÍ Klaksvík vs Lech Poznań, Górnik Zabrze vs Ferencvaros, Rangers FC vs Jagiellonia Białystok
III runda eliminacyjna Ligi Konferencji:
- 5 sierpnia 2026: Hapoel Tel Awiw vs GKS Katowice
- 6 sierpnia 2026: Raków Częstochowa vs Hammarby
- 13 sierpnia 2026: GKS Katowice vs Hapoel Tel Awiw, Hammarby vs Raków Częstochowa
IV runda eliminacyjna obu rozgrywek zaplanowana jest na 20 i 27 sierpnia 2026 roku.
Symbolem zmiany mentalności pozostaje bramka Thibaulta Moulina dla Legii Warszawa w meczu z Realem Madryt w 2016 roku, do której kibice wracają do dziś. Polska piłka potrzebuje nowych takich wspomnień i ma teraz pięć ekip, które mogą je stworzyć.
