Jeszcze niedawno mogło się wydawać, że sytuacja zaczyna układać się po myśli Widzewa Łódź. Teraz pojawiły się jednak informacje, które mogą mocno skomplikować plany klubu dotyczące jednego z najdroższych ruchów w jego historii. Według portalu Sportsport.ba nowy trener Crvenej zvezdy nie widzi miejsca w drużynie dla Osmana Bukariego.
Osman Bukari latem wrócił do dobrze znanego sobie Belgradu. Widzew wypożyczył Ghańczyka do Crvenej zvezdy na sezon 2026/27, a w umowie znalazła się opcja transferu definitywnego. Dla łódzkiego klubu był to istotny zapis, bo dawał możliwość odzyskania przynajmniej części pieniędzy zainwestowanych wcześniej w skrzydłowego.
Teraz ten scenariusz stanął jednak pod dużym znakiem zapytania. Jak informuje Sportsport.ba, Alberto Riera nie uwzględnia Bukariego w swoich planach. Nowy szkoleniowiec Crvenej zvezdy ma chcieć przedterminowego zakończenia wypożyczenia zawodnika.
Gdyby rzeczywiście do tego doszło, 27-latek musiałby wrócić do Widzewa. Wówczas Łodzianie ponownie stanęliby przed problemem znalezienia dla niego miejsca do gry. W zespole prowadzonym przez Aleksandara Vukovicia Bukari nie zdołał wcześniej wywalczyć mocnej pozycji, a przed wypożyczeniem zarówno sztab, jak i pion sportowy uznały, że nie może liczyć na regularne występy.
Cała sytuacja jest dla Widzewa szczególnie istotna ze względu na skalę inwestycji w reprezentanta Ghany. Bukari trafił do Łodzi w grudniu 2025 roku z Austin FC za – według medialnych doniesień – około 5,5 miliona euro. Podpisał kontrakt obowiązujący do 2030 roku. Wiosną wystąpił jednak zaledwie osiem razy, nie zdobywając bramki ani nie notując asysty.
Jeżeli informacje z Bałkanów się potwierdzą i wypożyczenie zostanie przerwane, szanse Widzewa na „happy end” całej operacji znacząco się oddalą.

