Powrót Jose Mourinho na ławkę trenerską Realu Madryt od początku budzi ogromne emocje. Portugalczyk, który ponownie objął stery w ekipie „Królewskich”, nie gryzie się w język, oceniając to, co działo się w klubie przed jego przyjściem. W rozmowie z El Chiringuito szkoleniowiec odniósł się do minionego, bezproduktywnego sezonu, w którym madrytczycy nie zdołali wywalczyć żadnego trofeum.
“A lot of people failed. Not just coaches or players, people inside the club too”. https://t.co/eSB4ZjNu40
Mourinho stanął w obronie swoich poprzedników, sugerując, że odpowiedzialność za brak sukcesów została rozłożona niesprawiedliwie. „W zeszłym sezonie Xabi Alonso i Arbeloa zapłacili cenę... ale na zwycięstwo lub porażkę wpływa wiele czynników” – stwierdził Portugalczyk, nawiązując do roszad personalnych, jakie miały miejsce w stolicy Hiszpanii po nieudanej kampanii.
Doświadczony trener poszedł o krok dalej, wytykając błędy nie tylko osobom bezpośrednio związanym z boiskiem, ale także strukturami zarządzającymi. „Wielu ludzi zawiodło. Nie tylko trenerzy czy piłkarze, ale także osoby wewnątrz klubu” – dodał Mourinho. Te słowa rzucają nowe światło na atmosferę panującą w Realu Madryt, który pod wodzą „The Special One” ma wrócić na szczyt.
Obecnie Mourinho przygotowuje zespół do nadchodzących rozgrywek ligowych, w tym do starcia z Espanyolem. Jak przyznają sami zawodnicy, metody pracy nowego trenera są wymagające. Jude Bellingham w ostatnich wypowiedziach podkreślał, że zmiany wprowadzane przez Portugalczyka są „trudne”, ale praca z nim jest dla wielu graczy spełnieniem marzeń.
