Real Madryt staje przed trudnym zadaniem po porażce 1:2 na własnym stadionie, ale Toni Kroos wierzy w odwrócenie losów dwumeczu. Były pomocnik Królewskich twierdzi, że Bayern Monachium ma tendencję do tracenia kontroli w najważniejszych momentach. Jak donosi Marca, Niemiec widzi szansę dla ekipy Alvaro Arbeloi właśnie w mentalności rywala.
Porażka na Santiago Bernabeu po golach Luisa Diaza i Harry'ego Kane'a stawia Real w trudnej sytuacji, jednak trafienie Kyliana Mbappe przywróciło nadzieję przed wyjazdem do Monachium. Kroos przyznał, że nie był zaskoczony przebiegiem pierwszego spotkania, ale uderzył w postawę Bawarczyków po objęciu dwubramkowego prowadzenia. Według niego Bayern zaczął się cofać i bronić z mniejszą intensywnością, co jest powtarzającym się schematem w starciach tych drużyn.
Dlaczego Bayern Monachium zawodzi w rewanżach?
Kroos zauważył, że w ostatnich latach Bayern często prezentował się dobrze przeciwko Realowi, ale w drugich meczach regularnie nie potrafił utrzymać poziomu. Niemiec spodziewał się, że przy wyniku 2:0 monachijczycy dobiją rywala trzecim lub czwartym golem, zamiast oddawać pole gry. Jego zdaniem małe detale i brak mentalnego domknięcia meczu sprawiają, że Bayern staje się nerwowy, gdy stawką jest awans do kolejnej rundy.
Mimo krytyki postawy zespołu, Kroos nie szczędził pochwał pod adresem Manuela Neuera, który błyszczał w Madrycie. Nazwał go najlepszym bramkarzem wszech czasów i jedynym golkiperem, którego gra sprawia mu prawdziwą przyjemność. Podkreślił unikalny styl, elegancję i niesamowitą obecność na boisku swojego byłego kolegi z reprezentacji. To właśnie Neuer ma być główną przeszkodą Realu w drodze do półfinału na Allianz Arena.
