Tomás Araújo stał się jednym z najgorętszych nazwisk na liście życzeń Milanu podczas ostatniego letniego okna transferowego. Jak informują tamtejsi dziennikarze, kandydatura 24-letniego środkowego obrońcy została przedstawiona władzom włoskiego klubu przez jego agenta, Jorge Mendesa. Choć ostatecznie mediolańczycy zdecydowali się na realizację innych opcji wzmocnienia defensywy, nazwisko Portugalczyka wciąż widnieje w notesach skautów z San Siro.
Tomás Araújo
Benfica → Milan
Sytuacja rynkowa defensora Benfiki jest jednak skomplikowana ze względu na jego niedawną decyzję o związaniu się z obecnym pracodawcą na dłużej. Na początku września 2026 roku Araújo podpisał nową umowę, która obowiązuje aż do czerwca 2031 roku. Według doniesień serwisu Crypto Briefing, w kontrakcie zawarto astronomiczną klauzulę odstępnego wynoszącą 80 milionów euro, co ma stanowić barierę dla klubów z Premier League oraz La Liga.
Mimo tak wysokiego zabezpieczenia, czerwcowe raporty sugerowały, że Benfica mogłaby rozważyć sprzedaż swojego wychowanka za kwotę oscylującą wokół 40 milionów euro. Taka wycena przyciągnęła uwagę nie tylko Milanu, ale również Realu Madryt oraz Bayernu Monachium, które monitorują rozwój zawodnika mogącego występować zarówno na środku, jak i na prawej stronie obrony. W bieżącym sezonie Araújo rozegrał już sześć spotkań, notując jedną asystę i spędzając na boisku 94% możliwych minut.
Włoski klub, rywalizujący w obecnych rozgrywkach w Lidze Europy, musi liczyć się z ogromną konkurencją, jeśli zdecyduje się na powrót do negocjacji w przyszłych okienkach. Benfica, odrzucając wcześniejsze zapytania z Hiszpanii i Anglii, pokazała, że nie zamierza tanio oddawać swojego reprezentanta, a nowa umowa z 2026 roku daje jej pełną kontrolę nad przyszłością piłkarza.