Trener Daniel Myśliwiec wskazał kluczowy element, który towarzyszy wszystkim zwycięstwom jego podopiecznych i ma stać się fundamentem sukcesu w nadchodzącym starciu z Koroną Kielce. Choć po ostatnim efektownym triumfie uwaga skupiła się na detalach wizerunkowych, szkoleniowiec upatruje szansy na punkty w znacznie głębszej symbolice.
Mimo wysokiego zwycięstwa 4:1 nad Arką Gdynia, w obozie Gliwiczan panuje atmosfera wzmożonej czujności. Daniel Myśliwiec otwarcie przyznaje, że wynik nie odzwierciedlał w pełni jakości gry, a zespół zmagał się z konkretnymi problemami w defensywie.
„To nie był Piast idealny. Bylibyśmy w stanie zrobić parę rzeczy lepiej, chociażby wybronić bramkę, bo tam był łańcuszek drobnych błędów w komunikacji – nie byliśmy pewni, czy wypychamy, czy bronimy nisko” – ocenił trener.
Szkoleniowiec przypomina również sytuację sprzed meczu z Termalicą, kiedy to Gliwiczanie znajdowali się w potwierdzonym szczycie formy, a mimo to pozwolili, by ten moment wymknął im się z rąk. Obecnie szatnia jest świadoma, że przed drużyną seria „finałów”, z których najważniejszy odbędzie się w Kielcach.
Choć Piast zajmuje 10. miejsce z 39 punktami, jego przewaga nad strefą spadkową jest niewielka, co potęguje wagę piątkowego spotkania.
W kontekście przygotowań do meczu z Koroną Kielce powrócił temat szarej marynarki, którą Myśliwiec miał na sobie podczas rozbicia Arki Gdynia. Trener zdystansował się jednak od przypisywania magii elementom garderoby, wskazując na inny stały element swojej prezencji meczowej.
„Nie prowadzę statystyk ubioru. Wiem, że przy wszystkich zwycięstwach miałem na sobie herb klubu. To się nie zmienia. Tak długo, jak będę miał herb klubu, można liczyć na zwycięstwo Piasta” – stwierdził stanowczo.
Zadanie stojące przed Gliwiczanami nie będzie jednak łatwe, gdyż Korona Kielce, mimo gorszej passy, pozostaje groźnym przeciwnikiem na własnym boisku. Ostatnie bezpośrednie starcia tych ekip często kończyły się remisami, co zwiastuje zaciętą rywalizację.
Myśliwiec podkreśla, że poziom trudności wzrósł, a Kielczanie, choć ostatnio nie notują wyników na miarę oczekiwań, u siebie są wyjątkowo mocni. Celem Piasta jest powtórzenie dobrej gry z meczów przeciwko Jagiellonii i Radomiakowi, przy jednoczesnym uniknięciu błędów w komunikacji, które mogłyby zaważyć na końcowym rezultacie.
