Felix Auger-Aliassime stanął po stronie Alex Eali w narastającej debacie na temat jej serwisu. Kanadyjczyk miał okazję sprawdzić podanie 21-latki podczas wspólnych przygotowań do US Open, gdzie wystąpili razem w turnieju miksta. Choć ich wspólny start zakończył się szybką porażką 1:4, 1:4 z parą Elina Svitolina i Gael Monfils, to właśnie opinia czwartego zawodnika rankingu ATP przyciągnęła największą uwagę obserwatorów w Nowym Jorku.
Serwis Filipinki od tygodni jest pod lupą ekspertów, a dyskusja przybrała na sile po ostrych słowach Rennae Stubbs. Była trenerka Sereny Williams stwierdziła wprost, że z obecnym podaniem Eala nigdy nie wygra turnieju wielkoszlemowego. Stubbs porównała sytuację zawodniczki do Jessiki Peguli, której drugi serwis jest wyjątkowo podatny na ataki mocno uderzających rywalek. Mimo że Eala wygrała turniej w Waszyngtonie i awansowała na 18. miejsce w rankingu WTA, sceptycyzm wokół jej techniki serwowania nie znikał.
Statystyki potwierdzają, że podanie Eali nie należy do najmocniejszych w tourze. Jej pierwszy serwis często nie przekracza prędkości 90 mil na godzinę, a drugie podanie oscyluje w granicach 70 mil na godzinę. Pod względem efektywności Filipinka znajduje się poza pierwszą pięćdziesiątką zestawienia WTA. Jednak to, co na papierze wygląda na słabość, w praktyce okazuje się znacznie bardziej skomplikowane dla odbierających piłkę.
Auger-Aliassime ucina spekulacje przed US Open
Felix Auger-Aliassime po treningu z Ealą nie miał wątpliwości, że jej leworęczna rotacja i specyficzna trajektoria lotu piłki są mylące. „To naprawdę trudne do odebrania” – przyznał krótko Kanadyjczyk. Jego słowa dają nową perspektywę na grę Filipinki, którą wspierają również Greg Rusedski oraz Rick Macci. Legendarny trener Macci wierzy nawet, że 21-latka ma potencjał, by zostać numerem jeden na świecie i sięgać po najważniejsze trofea, niezależnie od tempa jej serwisu.
