Po dziesięciu kolejkach sytuacja Rakowa Częstochowa przestaje wyglądać jak zwykły falstart. Zespół zamyka tabelę, regularnie przegrywa, a najnowsze symulacje pokazują scenariusz, który jeszcze kilka miesięcy temu trudno byłoby w ogóle brać pod uwagę.
Raków ma zaledwie trzy punkty po dziesięciu spotkaniach. Wygrał raz, a aż dziewięciokrotnie schodził z boiska pokonany. Bilans bramkowy 13:25 również nie daje powodów do optymizmu.
Najnowsze wyliczenia serwisu Football Meets Data są mocno alarmujące fanów „Medalików”.
Według symulacji prawdopodobieństwo spadku Rakowa z Ekstraklasy wynosi obecnie aż 56 procent. To najwyższa wartość spośród wszystkich osiemnastu zespołów.
Dla porównania Śląsk Wrocław ma według tych samych obliczeń 46,2 proc. szans na degradację, Motor Lublin 42,4 proc., a Radomiak Radom 38,2 proc. Warto tutaj jednak podkreślić, że dwa z ostatnich wymienionych zespół gra dzisiaj, tj. 12 października, bezpośrednie spotkanie. W poniedziałek wieczorem gra również Wieczysta Kraków, która nadal uznawana jest za jednego z kandydatów do spadku.
Raków znalazł się w sytuacji, w której model statystyczny częściej przewiduje jego spadek niż utrzymanie. To ogromna zmiana względem pozycji, jaką klub zajmował jeszcze niedawno. W sezonie 2024/25 częstochowianie zostali wicemistrzami Polski. Teraz po dziesięciu kolejkach patrzą na całą ligę z ostatniego miejsca.
Ostatnie tygodnie tylko pogłębiły problemy. Po zwycięstwie 2:1 nad Motorem Lublin, które miało dać impuls do odbudowy, przyszły trzy kolejne porażki. Najbardziej dotkliwa była ostatnia – 1:4 u siebie z GKS-em Katowice.
Wcześniej Raków przegrywał również z Koroną Kielce, Zagłębiem Lubin, Lechem Poznań, Górnikiem Zabrze czy Jagiellonią Białystok.
Do bezpiecznego, 15. miejsca Cęstochowianie tracą obecnie pięć punktów. Matematycznie nie jest to strata trudna do odrobienia, szczególnie że do rozegrania pozostają jeszcze 24 spotkania.
Tyle że według obecnych wyliczeń, aby osiągnąć dorobek pozwalający myśleć o utrzymaniu (uwzględniając statystyki z minionego sezonu), Raków musiałby od tego momentu punktować w tempie około 1,5 punktu na mecz. Tyle ostatnio trzeba było osiągać, by znaleźć się w okolicach miejsc premiowanych walką o europejskie puchary!
Raków nie jest oczywiście skazany na spadek. Symulacja to prognoza oparta na obecnej sytuacji, a nie przesądzony scenariusz. Gra „Medalików” nie przekonuje jednak do tego, by w najbliższym czasie punkty miały pojawić się na ich koncie.
[🇵🇱 Ekstraklasa - what moved this week]
— Football Meets Data (@fmeetsdata) October 11, 2026
🏆 1st place probabilities:
46% 🇵🇱 Lech Poznań (+1%)
32% 🇵🇱 Górnik Zabrze (+3%)
15% 🇵🇱 Legia Warsaw (+0.3%)
3% 🇵🇱 Pogoń Szczecin (+0.2%)
1% 🇵🇱 Katowice (+0.2%)
1% 🇵🇱 Wisla Krakow (-2%)
... pic.twitter.com/7mVdXJucRV

