Jagiellonia Białystok po meczu z Górnikiem Zabrze zdecydowała się interweniować w PZPN i domaga się wyjaśnień dotyczących kontrowersyjnych decyzji sędziowskich. W Zabrzu mają jednak własny argument w tej dyskusji. Łukasz Podolski pokazał statystyki spotkania i jednym wpisem zasugerował, że liczby mówią więcej niż pomeczowe spory.
Białostocki klub skierował oficjalne pismo do przewodniczącego Kolegium Sędziów PZPN. Chodzi o pięć sytuacji z dwóch ostatnich spotkań – przeciwko Legii Warszawa i Górnikowi Zabrze.
W meczu z Zabrzanami najwięcej emocji wywołała nieuznana bramka Jesusa Imaza. Trafienie mogło dać Jagiellonii remis 2:2, ale po analizie VAR gol został anulowany. Pojawiły się opinie, że Klynge nie popełnił przewinienia i decyzja arbitrów była błędna.
Dyskusję podgrzały też inne sytuacje. Jedna dotyczyła złapania piłki przez Philippa Schulzego po zagraniu od własnego zawodnika. Z drugiej strony zwracano uwagę również na ostre wejście Jeremy'ego Agbonifo, który miał już na koncie żółtą kartkę.
Jagiellonia uznała więc, że sprawa wymaga oficjalnego wyjaśnienia, natomiast Podolski odpowiedział w zupełnie inny sposób. W mediach społecznościowych opublikował grafikę ze statystykami meczu i dopisał tylko: „Facts...”.
Na pierwszy plan wybija się współczynnik xG. Górnik zakończył spotkanie z wynikiem 2,12, podczas gdy Jagiellonia miała 0,57. Zabrzanie oddali też więcej strzałów – 15 do 11 – i zdecydowanie częściej trafiali w światło bramki: 9 do 3.
Górnik miał również cztery duże okazje, Jagiellonia jedną. Gospodarze częściej utrzymywali się przy piłce, bo mieli 57 procent posiadania, ale w najważniejszych statystykach ofensywnych przewaga należała do zespołu z Zabrza.
Jagiellonia czeka teraz na stanowisko PZPN. W Zabrzu mogą natomiast wskazywać, że niezależnie od kontrowersji ich drużyna stworzyła zdecydowanie więcej konkretnych sytuacji i wygenerowała znacznie wyższe xG.
Facts… pic.twitter.com/GBtrQMgwa2
— Lukas-Podolski.com (@Podolski10) October 11, 2026

