Jagiellonia Białystok zabezpieczyła usługi Andy'ego Pelmarda w ostatnich godzinach letniego okienka transferowego, co było bezpośrednią reakcją na fiasko rozmów w sprawie Miłosza Matysika. 25-letni defensor, mogący występować zarówno na środku, jak i na boku obrony, trafił do stolicy Podlasia na zasadzie wypożyczenia z francuskiego Clermont Foot 63. Umowa obowiązuje do końca czerwca 2026 roku i zawiera kluczowy zapis – opcję wykupu zawodnika, która według medialnych doniesień opiewa na 1,5 miliona euro. Jeśli klub zdecydowałby się na ten krok, Pelmard stałby się najdroższym nabytkiem w historii Jagiellonii.
Andy Pelmard
Clermont→Jagiellonia Białystok
Sytuacja finansowa i sportowa klubu będzie miała kluczowe znaczenie dla przyszłości reprezentanta Madagaskaru. Chociaż kwota półtora miliona euro jest dla polskich realiów znacząca, ewentualne zdobycie mistrzostwa Polski mogłoby ułatwić sfinalizowanie tego rekordowego transferu. Dziennikarz stacji M6, Ethan Daudel, w rozmowie z portalem WP SportoweFakty zauważył jednak, że Clermont Foot raczej nie będzie skłonne do negocjacji i obniżenia ceny. Francuski klub liczy na solidny zarobek, zwłaszcza że zainteresowanie Pelmardem na rynku transferowym może wzrosnąć po zakończeniu obecnego sezonu.
Pelmard, który w przeszłości zbierał doświadczenie w barwach Nicei oraz FC Basel, szybko stał się ważnym ogniwem w układance trenera Adriana Siemieńca. Statystyki pokazują, że zawodnik regularnie pojawia się w wyjściowym składzie, notując występy nie tylko w Ekstraklasie, ale również w fazie pucharowej Ligi Konferencji, gdzie mierzył się m.in. z włoską Fiorentiną. Warto odnotować, że defensor w barwach Clermont zarabiał ponad 30 tysięcy euro miesięcznie plus premie, co stawia Jagiellonię przed wyzwaniem nie tylko w kwestii kwoty odstępnego, ale również utrzymania kontraktu zawodnika na zbliżonym poziomie.
Obecnie Andy Pelmard skupia się na walce o najwyższe cele na krajowym podwórku, a jego rynkowa wartość oscyluje w granicach 1,5–2 milionów euro. Choć media z Francji łączą z zawodnikiem także hiszpańskie Las Palmas, to Jagiellonia trzyma wszystkie karty w ręku dzięki zapisanej w umowie opcji pierwokupu. Decyzja o tym, czy klub z Białegostoku zdecyduje się na historyczny wydatek, musi zapaść przed końcem czerwca 2026 roku.