Alex Haditaghi szeroko skomentował opublikowany przez Grant Thornton Polska raport finansowy Pogoni Szczecin. Właściciel klubu nie ograniczył się do pochwał – przypomniał o problemach, z którymi mierzyła się Pogoń po zmianie właścicielskiej, i wskazał, jak daleka droga wciąż pozostała do realizacji sportowych oraz biznesowych ambicji.
Zgodnie ze wspomnianym sprawozdaniem, Pogoń osiągnęła 101,69 mln zł przychodów ogółem, co dało jej szóste miejsce w lidze. Klub wypracował także 4,24 mln zł zysku netto.
Haditaghi zwrócił uwagę, że jeszcze rok wcześniej sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Jak przekazał, po przejęciu klubu nowi właściciele zastali długi i zobowiązania przekraczające 75 mln zł oraz szereg problemów organizacyjnych i biznesowych.
Teraz właściciel Pogoni podkreśla, że pierwsze efekty zmian zaczynają być widoczne w liczbach. Szczególnie mocno akcentował fakt, że klub po raz pierwszy przekroczył granicę 100 mln zł rocznych przychodów, mimo że sportowo sezon nie należał do udanych. Pogoń zakończyła rozgrywki na dziewiątym miejscu i nie grała w europejskich pucharach.
Istotną część przychodów stanowiły transfery. Pogoń uzyskała z nich 31,76 mln zł, co było czwartym wynikiem w Ekstraklasie. Haditaghi wskazał również na dodatnie saldo transferowe w wysokości około 23,5 mln zł.
Właściciel nie ukrywał, że właśnie stabilizacja finansowa była jednym z najważniejszych zadań po przejęciu klubu. Za szczególnie istotny uznał pierwszy w historii Pogoni zysk netto.
– Weszliśmy do klubu obciążonego ponad 75 milionami złotych w złych długach, pożyczkach i zobowiązaniach. Spłacaliśmy i eliminowaliśmy stare długi, kredyty, rozliczenia i obowiązki, jednocześnie mocno inwestując w zespoły piłkarskie, Akademię i odbudowę organizacji – napisał Haditaghi.
Duże znaczenie dla finansów Pogoni mają również kibice. Średnia frekwencja wyniosła 18 017 osób, co dało czwarte miejsce w lidze. Przychody z dnia meczowego osiągnęły 21,3 mln zł, a klub sprzedał 6351 karnetów.
Pogoń znalazła się także w ścisłej ligowej czołówce pod względem merchandisingu. Przychód z tego obszaru wyniósł 8,65 mln zł, a w trakcie sezonu sprzedano 17 774 koszulki. Klub może się również pochwalić ponad 693 tys. obserwujących w mediach społecznościowych.
Haditaghi zaznaczył jednak, że poprawa wyników finansowych nie oznacza końca pracy. Według niego Pogoń wciąż potrzebuje kilku lat, aby znaleźć się w miejscu odpowiadającym ambicjom właścicieli.
Kolejne cele zostały określone jasno: zakończenie sezonu w czołowej czwórce, awans do europejskich pucharów, dalszy wzrost przychodów, redukcja zobowiązań oraz inwestycje w pierwszą drużynę, akademię i infrastrukturę.
– Jestem dumny z tego postępu. Ale nikt w Pogoni nie powinien świętować, jakbyśmy dotarli do celu. Nie dotarliśmy. Budujemy – podsumował właściciel Pogoni Szczecin.
Yesterday’s Grant Thornton Financial Ekstraklasa report tells an important story about Pogoń Szczecin.
— Alex Haditaghi (@CanDisenchanted) September 23, 2026
When we took over this club, we inherited more than PLN 75 million in debt and liabilities, serious structural problems and a business that needed rebuilding almost everywhere.… https://t.co/KW2MEznidq

