Carlos Alcaraz wyrasta na absolutnego dominatora światowych kortów po tym, jak sezon 2026 rozpoczął od historycznego triumfu w Australian Open. Jak donoszą media, jego nowy trener Samuel Lopez potwierdził, że Hiszpan mierzy w cel, którego nie zdołali zrealizować Novak Djokovic, Rafael Nadal ani Roger Federer.
Zwycięstwo w Melbourne Park nad Novakiem Djokovicem pozwoliło 23-letniemu Alcarazowi skompletować Karierowego Wielkiego Szlema. Hiszpan dokonał tego jako najmłodszy zawodnik w historii, wyprzedzając pod tym względem legendarną trójkę. Teraz poprzeczka wisi jeszcze wyżej, ponieważ sztab szkoleniowy otwarcie mówi o ataku na Kalendarzowy Wielki Szlem. Wygranie wszystkich czterech turniejów najwyższej rangi w jednym roku kalendarzowym to wyczyn, który w erze open udał się jedynie Rodowi Laverowi w 1969 roku.
Ambitny plan po rozstaniu z Ferrero
Samuel Lopez, który przejął stery w zespole lidera rankingu po rozstaniu zawodnika z Juanem Carlosem Ferrero, nie kryje ekscytacji nowym wyzwaniem. Trener przyznał w rozmowie z hiszpańskimi mediami, że Alcaraz wykazuje totalne zaangażowanie i ogromną intensywność podczas treningów. Lopez zaznaczył, że choć plan zgarnięcia trofeów w Paryżu, Londynie i Nowym Jorku jest niezwykle ambitny, to przy obecnej dyspozycji tenisisty pozostaje on w pełni możliwy do zrealizowania.
Historia pokazuje, jak trudne jest to zadanie. Novak Djokovic był najbliżej celu w 2021 roku, gdy po trzech wygranych finałach przegrał dopiero ostatnie starcie w US Open z Daniiłem Miedwiediewem. Roger Federer trzykrotnie wygrywał trzy szlemy w sezonie, ale zawsze drogę do pełni szczęścia blokował mu Roland Garros. Rafael Nadal najbliżej był w 2010 roku, lecz wtedy zabrakło mu triumfu w Australii. Alcaraz ma już pierwszy krok za sobą i teraz skupia się na nadchodzącym French Open.
