Juventus wyrasta na głównego gracza w wyścigu o podpis Destiny’ego Udogie, 21-letniego bocznego obrońcy Tottenhamu. Jak donoszą media, turyńczycy są gotowi zaoferować Michele Di Gregorio w ramach rozliczenia za ten transfer. W Turynie planują rewolucję na kilku pozycjach jednocześnie.
Władze Juventusu szukają nowego lewego obrońcy, ponieważ Andrea Cambiaso wzbudza ogromne zainteresowanie na rynku transferowym. Udogie jest otwarty na powrót do ojczyzny, co otwiera drogę do negocjacji. Tottenham może znaleźć się w trudnym położeniu, bo mimo dobrego meczu z Aston Villą, klubowi wciąż grozi spadek z Premier League. Ewentualna degradacja zmusi kluczowych zawodników do przemyślenia przyszłości w Londynie, a oferty z Włoch będą dla nich priorytetem.
Bramkarskie domino i wielki plan Juventusu
Dlaczego Juventus chce pozbyć się 28-letniego Di Gregorio? Odpowiedź leży w Liverpoolu. Włoski klub jest zainteresowany sprowadzeniem Alissona Beckera. Jeśli Brazylijczyk trafi do Turynu, Di Gregorio stanie się zbędny. Włączenie go w transakcję za Udogie ma sens finansowy, bo pozwoli znacząco obniżyć cenę za obrońcę. Tottenham z kolei szuka następcy dla Guglielmo Vicario i widzi w Di Gregorio idealnego kandydata do obsady bramki w przyszłym sezonie.
Realizacja tego scenariusza zależy od kilku czynników. Di Gregorio stawia sprawę jasno: priorytetem jest stabilizacja i gra na najwyższym poziomie, więc nie zamierza występować w Championship. Juventus nie planuje wiązać z nim długofalowej przyszłości, ale sprzeda go tylko wtedy, gdy uda się pozyskać Alissona. Cała operacja zależy więc od powodzenia negocjacji z Liverpoolem oraz ostatecznego miejsca Tottenhamu w tabeli ligowej na koniec sezonu.
