Szokujący plan Astona Martina. Wyścig w Australii potraktują jako formalność

Jarosław ZającJarosław Zając
2 marca 2026 17:31
Szokujący plan Astona Martina. Wyścig w Australii potraktują jako formalność
Źródło: autosport.com

Aston Martin zmaga się z ogromnym kryzysem przed Grand Prix Australii. Zespół planuje wycofać bolidy krótko po starcie wyścigu z powodu awaryjności silników Hondy.

Sytuacja techniczna modelu AMR26 jest dramatyczna. Jednostka napędowa Hondy okazała się tak zawodna, że ekipa z Silverstone spędziła większość przedsezonowych testów w garażu zamiast na torze. Liczne awarie w Bahrajnie uszczupliły zapasy części zamiennych do tego stopnia, że rozważano całkowite odpuszczenie startu w Melbourne. Ostatecznie zespół pojawi się na starcie, aby uniknąć kar finansowych za złamanie zapisów Concorde Agreement oraz wizerunkowej katastrofy. Plan zakłada jedynie wypełnienie reguły 107 procent w kwalifikacjach i przejechanie kilku okrążeń.

Honda przyznała, że wibracje generowane przez silnik V6 niszczą baterię systemu hybrydowego umieszczoną w podwoziu. W obliczu katastrofy powołano specjalną jednostkę kryzysową, a Andy Cowell udał się do Japonii, by ratować sytuację w Sakurze. Adrian Newey sarkastycznie zauważył, że spalinowa część silnika jest zbyt słaba, by doładować baterię, tracąc w tych warunkach około 80 koni mechanicznych. Lawrence Stroll zainwestował ogromne środki w nową fabrykę i kadrę, ale marzenia o walce o tytuł mistrzowski muszą zostać odłożone.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!