Manchester City wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Rodrigo Mory, 19-letniego pomocnika FC Porto. Jak donoszą media, klub rozważa ofertę opiewającą na 69 milionów dolarów, traktując nastolatka jako potencjalnego następcę Tijjaniego Reijndersa.
Przyszłość 28-letniego Reijndersa w zespole stała się niepewna. Reprezentant Holandii wzbudził poważne zainteresowanie Nottingham Forest, gdzie o jego sprowadzenie mocno zabiega Oliver Glasner. Manchester City nie zamierza jednak przyspieszać działań w sprawie Mory, dopóki sprawa odejścia dotychczasowego pomocnika nie zostanie przesądzona. To właśnie Reijnders jest pierwszym domino, którego ruch może uruchomić lawinę zdarzeń na rynku transferowym. Jeśli Holender zostanie w klubie, City ograniczy się jedynie do dalszej obserwacji Portugalczyka.
Nowa wizja środka pola w Manchesterze
Skauci z Manchesteru od miesięcy gromadzą raporty na temat Mory, który imponuje zdolnością gry w ciasnych przestrzeniach i kreowaniem okazji w ofensywie. Sprowadzenie 19-latka nie byłoby prostą wymianą jeden do jednego. Enzo Maresca, który przebudowuje skład po odejściu Pepa Guardioli, widzi w nim szansę na zmianę charakterystyki drugiej linii. Mora to technicznie uzdolniony kreator, który mógłby stać się kluczową postacią zespołu w nadchodzących sezonach, o ile otrzyma gwarancję regularnych występów.
Negocjacje z FC Porto nie będą łatwe, ponieważ portugalski klub nie ma obowiązku sprzedaży swojego talentu. Choć kwota 69 milionów dolarów pojawia się w kuluarach, giganci z Porto mogą zażądać znacznie więcej. Sam zawodnik jest otwarty na zmianę barw, ale priorytetem jest dla niego jasna ścieżka rozwoju. Manchester City musi go przekonać, że w naszpikowanej gwiazdami kadrze znajdzie się dla niego odpowiednia ilość minut na boisku, co przy tak wysokiej cenie zakupu stanowi spore ryzyko.
