Real Madryt jest gotowy rozważyć oferty za Jude'a Bellinghama w nadchodzącym letnim oknie transferowym. Jak donosi hiszpański serwis Fichajes, 22-letni pomocnik znalazł się na celowniku potęg z Premier League. Chelsea oraz Manchester United uważnie śledzą sytuację reprezentanta Anglii, który wyrósł na jednego z najlepszych piłkarzy świata po przeprowadzce z Borussii Dortmund w lipcu 2023 roku.
Władze Królewskich nie zamierzają jednak oddawać swojego lidera za bezcen. Hiszpański klub oczekuje kwoty rzędu 150 milionów euro za zgodę na transfer pomocnika w najbliższych miesiącach. Choć Bellingham przez ostatnie dwa i pół roku był kluczową postacią w środku pola Los Blancos, obecny sezon przyniósł pewne komplikacje. Problemy zdrowotne ograniczyły jego występy do 28 meczów, w których zdobył sześć bramek i zanotował cztery asysty.
Walka gigantów o podpis Anglika
Zainteresowanie Chelsea budzi spore zaskoczenie, ponieważ londyński klub posiada już w swoich szeregach Cole'a Palmera, który prezentuje wybitną formę od czasu przejścia z Manchesteru City. Z kolei dla Manchesteru United sprowadzenie Bellinghama ma być szansą na potężne wzmocnienie pierwszej drużyny. Czerwone Diabły szukają wszechstronnego zawodnika do środka pola, a wysokie notowania Anglika sprawiają, że jest on idealnym kandydatem do powrotu do ojczyzny.
Mimo trapiących go urazów, rynkowa wartość Bellinghama pozostaje na bardzo wysokim poziomie. Real Madryt, otwierając się na negocjacje, wysłał jasny sygnał do zainteresowanych stron. Manchester United i Chelsea wiedzą już, że muszą przygotować rekordowe fundusze, jeśli chcą sfinalizować ten głośny powrót do Premier League. Decyzja o ewentualnym odejściu 22-latka z Madrytu będzie jednym z najgorętszych tematów zbliżającego się lata.
