Iga Świątek doznała dotkliwej porażki z Martą Kostyuk, kończąc swój udział w tegorocznym Roland Garros już na czwartej rundzie. To najwcześniejsze pożegnanie Polki z paryskimi kortami od jej debiutu w 2019 roku. Wynik 5:7, 1:6 oznacza, że zawodniczka kończy sezon na mączce bez ani jednego tytułu.
Zaledwie kilka godzin po meczu Świątek opublikowała na Instagramie komunikat dotyczący swoich planów. Przyznała, że dzisiejsze starcie było wymagające, a ona sama miała ogromne trudności z utrzymaniem odpowiedniego poziomu gry. Tenisistka zapowiedziała, że w najbliższych dniach zamierza odpocząć i skupić się na kolejnej części sezonu. Podkreśliła przy tym determinację do dalszego rozwoju mimo trudnego momentu, w jakim się znalazła.
Eksperci uderzają w postawę Polki
Styl porażki wywołał falę krytyki. Mats Wilander surowo ocenił występ Polki, a Johanna Konta na antenie TNT Sports wyraziła głębokie zaniepokojenie. Zdaniem byłej brytyjskiej tenisistki Świątek nie podjęła walki i nie potrafiła zaakceptować trudnych warunków meczowych. Konta sugeruje, że dominacja z początku kariery mogła negatywnie wpłynąć na psychikę zawodniczki, która teraz zmaga się z lękiem blokującym jej fizyczne możliwości na korcie.
Kolejnym przystankiem w kalendarzu Polki jest turniej w Bad Homburg, który odbędzie się tydzień przed Wimbledonem. To właśnie tam Świątek ma szukać formy przed wyjazdem do Londynu. Na trawiastych kortach SW19 czeka ją najtrudniejsze zadanie, ponieważ polska tenisistka będzie tam bronić tytułu wielkoszlemowego wywalczonego przed rokiem.
