Valencia wyrasta na faworyta w wyścigu o podpis Reissa Nelsona, 26-letniego skrzydłowego Arsenalu. Jak donoszą media, hiszpański klub zamierza rzucić wyzwanie Fulham, aby sprowadzić zawodnika, który nie widzi już dla siebie miejsca w północnym Londynie.
Sytuacja Nelsona w Arsenalu stała się jasna po powrocie z wypożyczenia do Brentford. Skrzydłowy, który w pierwszej drużynie zadebiutował w 2019 roku, rzadko otrzymywał szanse na regularną grę. Obecnie jego kontrakt wchodzi w ostatnią fazę, co zmusza władze klubu do negocjacji. Arsenal chce uniknąć utraty wychowanka za darmo i jest gotowy zaakceptować ofertę oscylującą wokół 8 milionów euro. Taka kwota sprawia, że Anglik jest jedną z najbardziej atrakcyjnych opcji na rynku transferowym tego lata.
Hiszpański kierunek priorytetem dla skrzydłowego
Choć Fulham od dawna monitoruje sytuację piłkarza i widzi w nim następcę Harry'ego Wilsona, Nelson ma inne plany. Zawodnik jest zdeterminowany, aby kontynuować karierę poza granicami Anglii. To stawia Valencię w uprzywilejowanej pozycji. Trener Carlos Corberan widzi w nim kluczowe wzmocnienie siły ognia przed nowym sezonem La Liga. Hiszpanie liczą, że uda im się wynegocjować kwotę nawet niższą niż wycena rynkowa, wykorzystując fakt, że piłkarz naciska na zmianę otoczenia i nowe wyzwania.
Do walki o Nelsona może włączyć się także Benfica, co tylko podgrzewa atmosferę wokół transferu. Valencia planuje przedstawić oficjalną propozycję jeszcze przed początkiem sierpnia, chcąc uprzedzić konkurencję z Lizbony i Londynu. Dla Arsenalu priorytetem jest szybkie domknięcie transakcji, a dla samego zawodnika regularne występy, których nie mógł wywalczyć u boku gwiazd Premier League. Wszystko wskazuje na to, że negocjacje nabiorą tempa w najbliższych dniach, kończąc wieloletnią przygodę Nelsona z macierzystym klubem.
