To był absolutny nokaut, którego nikt nie mógł przewidzieć. Daniil Medvedev, były lider światowego rankingu i mistrz US Open, został upokorzony w drugiej rundzie turnieju Monte Carlo Masters. Matteo Berrettini potrzebował zaledwie 49 minut, aby odprawić Rosjanina wynikiem 6:0, 6:0. Tak jednostronnego widowiska na tym poziomie nie widziano od lat.
Włoch, zajmujący obecnie 90. miejsce w rankingu ATP, zagrał mecz życia, wygrywając 50 z 67 rozegranych punktów. Medvedev był cieniem samego siebie. Rosjanin posłał zaledwie trzy uderzenia kończące przy aż 27 niewymuszonych błędach. Frustracja dziesiątego zawodnika świata sięgnęła zenitu w drugim secie, kiedy po stracie podania z furią zniszczył swoją rakietę, uderzając nią o kort. To pierwszy raz w karierze, gdy Medvedev przegrał mecz bez wygrania choćby jednego gema.
Eksperci nie wierzą w to, co zobaczyli na korcie
Gilles Muller, komentujący to spotkanie dla Tennis TV, przyznał wprost, że odebrało mu mowę. Były 21. tenisista świata podkreślił, że ocena występu Medvedeva na poziomie 5.7 mówi sama za siebie. Berrettini stał się dopiero piątym zawodnikiem w historii, który zaserwował tzw. „double bagel” graczowi z czołowej dziesiątki rankingu ATP. Włoch przyznał po meczu, że zrealizował plan taktyczny perfekcyjnie i czuł, że jego najmocniejsza broń działa bez zarzutu.
Zwycięzca nie krył zaskoczenia rozmiarem triumfu, zaznaczając, że takie wyniki nie zdarzają się często przeciwko tak trudnym rywalom. Berrettini musiał bronić dwóch break pointów w pierwszym gemie, ale po ich oddaleniu całkowicie przejął kontrolę nad wydarzeniami. Medvedev ani razu nie doprowadził nawet do równowagi przy własnym serwisie. Rosjanin opuszcza turniej w atmosferze skandalu i sportowej katastrofy, zostawiając kibiców z pytaniami o swoją formę na mączce.
