VfB Stuttgart zdominował Celtic Glasgow w pierwszym meczu fazy play-off Ligi Europy, wygrywając na wyjeździe 4:1. Zespół Sebastiana Hoeneßa jest niemal pewny awansu przed rewanżem na MHP Arena.
Strzelanie w 15. minucie rozpoczął Bilal El Khannouss, który wykorzystał przechwyt Finna Jeltscha i podanie Deniza Undava. Marokańczyk uderzył precyzyjnie przy słupku, przerywając swoją niemoc strzelecką trwającą od powrotu z Pucharu Narodów Afryki. Celtic odpowiedział szybko, gdy Alexander Nübel i Atakan Karazor popełnili fatalny błąd przy wyprowadzeniu piłki. Benjamin Nygren przejął futbolówkę, minął bramkarza i trafił na 1:1. Radość gospodarzy trwała jednak krótko, bo El Khannouss jeszcze przed przerwą głową wykończył dośrodkowanie Angelo Stillera.
Druga połowa to dalsza dominacja gości i niepewna postawa Kaspera Schmeichela. Duński bramkarz nie popisał się w 57. minucie, gdy Jamie Leweling huknął z 18 metrów, podwyższając wynik na 3:1. Stuttgart kontrolował przebieg spotkania, a wysoki pressing całkowicie paraliżował poczynania ekipy Martina O’Neilla. Choć gol Ermedina Demirovicia nie został uznany z powodu minimalnego spalonego, to Szkoci i tak nie potrafili nawiązać walki. Kibice na Parkhead milczeli, podczas gdy fani z Niemiec świętowali kolejne udane akcje swoich zawodników.
Dzieła zniszczenia dopełnił w doliczonym czasie gry Tiago Tomas. Rezerwowy wykorzystał świetne raj Nikolasa Narteya i ustalił wynik meczu na 4:1. Było to piąte trafienie Portugalczyka od czasu jesiennego powrotu do klubu. Stuttgart potwierdził świetną dyspozycję przedstawicieli Bundesligi w tej rundzie europejskich pucharów, gdzie wygrywały także Borussia Dortmund i Bayer Leverkusen. Jedynym niemieckim zespołem, który odpadł już z rywalizacji na kontynencie, jest Eintracht Frankfurt. Rewanż w Stuttgarcie odbędzie się za siedem dni.
