Cristiano Ronaldo opuścił zgrupowanie reprezentacji Portugalii, a sprawa może mieć dalszy ciąg. Portugalskie przepisy przewidują nawet pół roku zawieszenia dla zawodnika, który bez usprawiedliwienia opuszcza obowiązki kadrowe.
Ronaldo potwierdził 30 września, że zdecydował się wyjechać ze zgrupowania Portugalii. Wcześniej nie uczestniczył w treningach, a następnie opuścił stadion Parken w Kopenhadze. Jego nieobecność potwierdziła również portugalska federacja.
Największe znaczenie ma teraz to, jak FPF zakwalifikuje całą sytuację.
Magazyn „A Bola” zwrócił uwagę na regulamin dyscyplinarny federacji. Zgodnie z nim zawodnik, który został prawidłowo powołany, a następnie bez usprawiedliwienia opuszcza trening, mecz lub inną aktywność reprezentacji, może zostać ukarany zawieszeniem od jednego do sześciu miesięcy.
W przypadku profesjonalnego piłkarza przepisy przewidują również karę finansową w wysokości od 5 do 10 jednostek UC, czyli około 510–1020 euro. To jednak nie oznacza, że Ronaldo automatycznie zostanie ukarany.
Kluczowe będzie ustalenie, czy jego wyjazd został uzgodniony z federacją i czy powody opuszczenia zgrupowania zostaną uznane za usprawiedliwione. Dopiero wtedy można mówić o ewentualnym postępowaniu dyscyplinarnym.
Sam Ronaldo przekazał, że przed wyjazdem rozmawiał z prezesem FPF Pedro Proençą.
– Po konferencji selekcjonera i po rozmowie z prezesem federacji zdecydowałem się opuścić zgrupowanie. W odpowiednim momencie wyjaśnię Portugalczykom powody tej decyzji – napisał.
To właśnie ten fragment może mieć dla całej sprawy duże znaczenie. Jeśli federacja uzna, że wyjazd odbył się za wiedzą i zgodą jej władz, temat kary może stracić podstawy. Jeśli jednak opuszczenie zgrupowania zostanie potraktowane jako nieusprawiedliwione, regulamin daje możliwość nałożenia surowych sankcji.

