Szef Mercedesa grzmi w sprawie silników. Wytypował tylko jednego producenta, który ma problem

Jarosław ZającJarosław Zając
21 kwietnia 2026 02:58
Szef Mercedesa grzmi w sprawie silników. Wytypował tylko jednego producenta, który ma problem
Źródło: autosport.com

Toto Wolff, szef zespołu Mercedes, wyrasta na głównego krytyka sposobu wdrażania przepisów ADUO w Formule 1. System ten ma zapobiegać dominacji jednego producenta poprzez przyznawanie dodatkowych możliwości rozwoju silnika tym, którzy tracą do liderów od 2 do 4 procent mocy. Austriak domaga się od FIA absolutnej przejrzystości, ostrzegając przed próbami naciągania zasad przez niektóre ekipy.

Według szefa Mercedesa mechanizm ADUO powinien służyć wyłącznie jako koło ratunkowe dla producentów będących w głębokim kryzysie, a nie jako trampolina do wyprzedzenia rywali. Wolff postawił sprawę jasno: jego zdaniem obecnie tylko Honda realnie zmaga się z problemami technicznymi wymagającymi wsparcia. Reszta stawki, w tym Mercedes, znajduje się na zbliżonym poziomie wydajności, co czyni ewentualne przywileje dla innych marek kontrowersyjnymi.

Ferrari na celowniku konkurencji

W centrum dyskusji znalazło się Ferrari, które po wyścigach w Japonii i Chinach wyrasta na najgroźniejszego rywala Mercedesa. Frederic Vasseur nie ukrywa, że liczy na wykorzystanie ADUO do zniwelowania strat. Rywale argumentują jednak, że mniejsza moc włoskich jednostek wynika z ich własnych wyborów projektowych, takich jak mniejsza turbosprężarka. Wolff podkreśla, że FIA musi chronić integralność sportu i nie dopuścić do sytuacji, w której zespół nagle przeskakuje konkurencję dzięki biurokratycznym decyzjom.

Mercedes dysponuje precyzyjnymi danymi analitycznymi dotyczącymi osiągów wszystkich silników w stawce. Wolff liczy na to, że federacja opiera się na tych samych liczbach i nie pozwoli na żadne gierki polityczne podczas kwietniowych ustaleń. Każda decyzja o przyznaniu dodatkowych poprawek może mieć gigantyczny wpływ na układ sił w mistrzostwach świata, dlatego środowisko domaga się jasnych kryteriów oceny deficytu mocy.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!