Esteban Lepaul wyrasta na jedną z najgorętszych postaci na europejskim rynku transferowym. Napastnik Rennes dominuje w Ligue 1, ale jego sytuacja w klubie staje się coraz bardziej skomplikowana. Jak donosi Foot Mercato, do gry o podpis 26-latka włączyły się kluby z absolutnego topu.
Francuz ma na koncie 19 trafień i pewnie zmierza po koronę króla strzelców, wyprzedzając konkurencję w wyścigu o Złotego Buta. Mimo tak imponującej skuteczności, zawodnik przeżył spore rozczarowanie, ponieważ nie otrzymał nominacji do nagród UNFP. Brak indywidualnego wyróżnienia w kraju nie zniechęcił jednak zagranicznych skautów. Jego bramki trzymają Rennes w grze o awans do Ligi Mistrzów, co jest kluczowym argumentem w negocjacjach dotyczących jego przyszłości na Roazhon Park.
Wielkie marki ruszają do ofensywy
Atletico Madryt złożyło już pierwsze zapytanie w sprawie dostępności napastnika, a niedawno do wyścigu dołączyło także Napoli. Władze Rennes zdają sobie sprawę z powagi sytuacji i rozważają zaoferowanie piłkarzowi podwyżki, aby skusić go do pozostania w Bretanii. Zadanie to wydaje się jednak wyjątkowo trudne, zwłaszcza że na horyzoncie pojawiają się kolejne, nienazwane jeszcze europejskie marki zainteresowane transferem bramkostrzelnego zawodnika, który stał się rewelacją obecnych rozgrywek.
Rennes wyceniło swoją gwiazdę na 30 milionów euro. Taka kwota jest barierą nie do przejścia dla większości klubów z Ligue 1, które zmagają się z problemami finansowymi. Wysoka cena sprawia, że jedynym realnym kierunkiem dla Lepaula pozostaje wyjazd za granicę. Choć awans do Ligi Mistrzów mógłby pomóc francuskiemu klubowi w zatrzymaniu snajpera, presja ze strony gigantów z Hiszpanii i Włoch rośnie z każdym tygodniem. Losy napastnika rozstrzygną się prawdopodobnie tuż po zakończeniu sezonu.
