Alex Eala wyrasta na jedną z najbardziej intrygujących postaci w kobiecym tenisie. 20-letnia zawodniczka, która jest absolwentką akademii Rafaela Nadala, przyznała wprost, że obecność Toniego Nadala w jej sztabie to spełnienie marzeń. Gdyby ktoś powiedział jej o tym kilka lat temu, po prostu by w to nie uwierzyła.
Filipinka czuje się uprzywilejowana, mogąc korzystać z ogromnego doświadczenia człowieka, który ukształtował karierę jednego z najlepszych tenisistów w historii. Eala regularnie wraca na Majorkę, aby trenować pod czujnym okiem rodziny Nadalów. Jej zdaniem wiedza Toniego wnosi do zespołu nową jakość i pozwala wejść na wyższy poziom profesjonalizmu. Tenisistka przygotowuje się właśnie do startu sezonu na mączce w Austrii, gdzie zmierzy się z Julią Grabher.
Porównania do legendy boksu i walka o czołową dwudziestkę
Forma młodej zawodniczki budzi zachwyt ekspertów, w tym byłego czwartego tenisisty świata, Grega Rusedskiego. Brytyjczyk porównał ją do Manny’ego Pacquiao, podkreślając ogromny głód sukcesu i popularność, jaką cieszy się w swojej ojczyźnie. Rusedski uważa, że treningi w akademii na Majorce dają jej przewagę na kortach ziemnych. Jego zdaniem Eala ma wszystko, czego potrzebuje cykl WTA: charyzmę, umiejętności i potencjał, by jeszcze w tym sezonie przebić się do czołowej dwudziestki rankingu.
Eksperci zwracają uwagę na poprawę serwisu oraz fizyczną wytrzymałość zawodniczki, co ma być kluczowe podczas nadchodzących turniejów na mączce. Rusedski zaznacza, że styl gry Eali sprawi rywalkom ogromne problemy w defensywie. Gdziekolwiek się pojawia, bilety na jej mecze wyprzedają się błyskawicznie, a kibice z Filipin traktują ją jak narodową bohaterkę. Teraz 20-latka musi udowodnić swoją wartość na korcie, zaczynając od wtorkowego starcia w Austrii.
