Monaco drżało o zdrowie swojej wschodzącej gwiazdy po niedzielnym zwycięstwie nad Lyonem. Aladji Bamba opuścił murawę przedwcześnie, co wywołało falę spekulacji o poważnym urazie kolana.
Sytuacja wyglądała groźnie, gdy 19-letni pomocnik upadł po jednym z pojedynków. Choć wychowanek akademii próbował kontynuować grę przez kilka minut, po przerwie nie wybiegł już z tunelu na drugą połowę meczu wygranego 2:1. Bamba, który w tym sezonie zanotował już 19 występów we wszystkich rozgrywkach, stał się istotnym ogniwem zespołu. Początkowo wskoczył do składu przez plagę kontuzji u kolegów, ale swoimi występami udowodnił, że zasługuje na miejsce w kadrze nawet po ich powrocie do zdrowia.
Przełomowe wieści w sprawie stanu zdrowia Bamby
Czarne scenariusze o długiej przerwie Francuza można już odłożyć na bok. Sébastien Pocognoli zaraz po końcowym gwizdku uspokajał, że uraz nie wydaje się poważny, a teraz te słowa znajdują potwierdzenie w faktach. Dziennikarze L’Équipe oraz Nice-Matin raportują zgodnie, że pomocnik nie doznał żadnej kontuzji. To kluczowa informacja dla sztabu szkoleniowego, który obawiał się kolejnego osłabienia w środkowej strefie boiska. Bamba uniknął urazu i pozostaje do dyspozycji trenera na kolejne spotkania ligowe.
