Skandaliczne sceny na meczu Hiszpanii. Gwiazdor uciekł do szatni, federacja może słono zapłacić

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
1 kwietnia 2026 19:05
Skandaliczne sceny na meczu Hiszpanii. Gwiazdor uciekł do szatni, federacja może słono zapłacić
Źródło: football-espana.net

Hiszpania zremisowała bezbramkowo z Egiptem na stadionie RCDE, ale wynik sportowy zszedł na dalszy plan przez skandaliczne zachowanie trybun. La Roja może zostać ukarana przez FIFA za islamofobiczne okrzyki, które trzykrotnie niosły się po obiekcie w trakcie wtorkowego spotkania. Jak donoszą media, sytuacja wywołała natychmiastową reakcję trenera i policji.

Głównym celem ataków stał się Lamine Yamal. Młody gwiazdor reprezentacji Hiszpanii, będący muzułmaninem, opuszczał boisko wyraźnie przybity i zrezygnował z udziału w rundzie honorowej po zakończeniu meczu. Kibice skandowali hasło uderzające w wyznawców islamu, co wywołało furię selekcjonera Luisa de la Fuente. Zupełnie inną postawę przyjął prezes federacji Rafael Louzan, który próbował bagatelizować sprawę, nazywając ją incydentem o charakterze izolowanym.

Hiszpania drży o organizację mundialu

Konsekwencje mogą być dotkliwe dla całej hiszpańskiej piłki. FIFA rozważa nałożenie grzywny w wysokości 21 tysięcy euro lub częściowe zamknięcie stadionu na kolejny mecz. Nie wiadomo jeszcze, czy kara dotknie towarzyskie starcie z Irakiem, czy mecze nadchodzących mistrzostw świata w USA. Kluczowe będzie to, czy sędzia Georgi Kabakov uwzględnił te zajścia w swoim oficjalnym raporcie meczowym, co otworzy drogę do formalnych sankcji.

Największy niepokój budzi jednak wpływ skandalu na wybór gospodarzy finału mistrzostw świata w 2030 roku. Hiszpania rywalizuje o prestiżowe obiekty z Marokiem, krajem w 99 procentach muzułmańskim. Federacja obawia się, że przejawy nietolerancji osłabią pozycję negocjacyjną Madrytu. Obecnie lokalna policja, Mossos d’Esquadra, prowadzi już dochodzenie w sprawie popełnienia przestępstw z nienawiści, co dodatkowo obciąża wizerunek hiszpańskiego futbolu na arenie międzynarodowej.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!