Marsylia zmierza donikąd, a w klubie panuje całkowity chaos. Po upokarzającej porażce 0:2 z FC Lorient, Olympique spadł na szóste miejsce w tabeli Ligue 1. Sytuacja jest krytyczna, ponieważ z zespołu odeszli już trener Roberto De Zerbi oraz prezes Pablo Longoria, a dyrektor sportowy Medhi Benatia pozostaje na stanowisku tylko do końca sezonu.
Medhi Benatia nie gryzł się w język po ostatnim gwizdku, nazywając postawę zawodników skandalem. Dyrektor sportowy publicznie skrytykował brak reakcji w szatni, podkreślając, że mimo zgrupowań mających budować więzi, zespół pozostaje apatyczny. Benatia zauważył, że rywale grali z większym zaangażowaniem, podczas gdy jego piłkarze zachowywali się tak, jakby nic się nie stało.
Kary i przymusowe zamknięcie w La Commanderie
Reakcja władz klubu na kryzys jest bezwzględna. Piłkarzom odebrano wolną niedzielę, a w tygodniu czekają ich podwójne sesje treningowe. Najbardziej drastycznym krokiem jest jednak przymusowe zamknięcie w ośrodku La Commanderie od czwartku do niedzieli. Zawodnicy będą tam nocować aż do meczu z OGC Nice, co ma wymusić na nich odpowiednią intensywność i koncentrację.
Atmosfera wewnątrz drużyny jest fatalna, a media donoszą, że wielu graczy przestało wspierać nowego trenera, Habiba Beye. Zawodnicy mają być fizycznie i psychicznie wyczerpani obecnym sezonem. Przed Marsylią seria meczów z Niceą, Le Havre i Nantes, która zadecyduje o ich losie w walce o europejskie puchary, zanim w ostatniej kolejce zmierzą się ze Stade Rennais.
