Atletico Madryt wywalczyło awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów mimo porażki 2:3 w rewanżowym starciu z Tottenhamem Hotspur. Zaliczka z pierwszego meczu na Riyadh Air Metropolitano, gdzie podopieczni Diego Simeone wygrali 5:2, okazała się wystarczająca do wyeliminowania angielskiej ekipy w Londynie.
Diego Simeone po końcowym gwizdku nie krył radości z sukcesu swojego zespołu, ale szybko skierował uwagę na kolejnego przeciwnika. Szkoleniowiec przyznał, że droga do finału będzie wyjątkowo trudna, ponieważ los skojarzył ich z Barceloną. Argentyńczyk uważa, że to właśnie ekipa z Katalonii prezentuje obecnie najwyższy poziom na starym kontynencie. Według trenera Atletico, Barcelona jest najlepiej atakującą drużyną w Europie, co wymusi na jego piłkarzach wejście na absolutne wyżyny umiejętności podczas nadchodzącego dwumeczu.
Alvarez zachwycił trenera w Londynie
Podczas pomeczowej konferencji Simeone poświęcił sporo miejsca Julianowi Alvarezowi, który odegrał kluczową rolę w starciu ze Spurs. Napastnik zdobył bramkę i zanotował asystę, czym potwierdził swoją wysoką formę. Trener określił występ Alvareza jako niesamowity, chwaląc jego wizję gry, pracowitość oraz umiejętność interpretacji boiskowych wydarzeń. Zdaniem szkoleniowca to właśnie postawa Argentyńczyka pozwalała Atletico utrzymywać się w grze i stwarzać zagrożenie pod bramką rywali w każdym momencie spotkania na Tottenham Hotspur Stadium.
Rywalizacja z Barceloną w ćwierćfinale Ligi Mistrzów zapowiada się jako jedno z największych wyzwań sezonu dla klubu z Madrytu. Simeone podkreślił, że gra przeciwko tak dysponowanemu rywalowi to poziom światowy, który wymaga od zespołu ogromnego entuzjazmu i determinacji. Trener ma świadomość, że starcia z Barceloną zawsze są wymagające, ale wierzy w zdolność swojej drużyny do rywalizacji z najlepszymi. Atletico musi teraz przygotować się na starcie z ofensywną maszyną, którą Simeone tak wysoko ceni.
