Diego Simeone wreszcie ma powody do uśmiechu przed kluczowym starciem w Lidze Mistrzów. Atletico Madryt podejmie Tottenham Hotspur na Riyadh Air Metropolitano, a stawką jest zaliczka przed rewanżem w Londynie. Argentyński szkoleniowiec marzy o końcowym sukcesie w tych rozgrywkach i właśnie otrzymał potężne wzmocnienie w środku pola.
Pablo Barrios wraca do gry i będzie dostępny na wtorkowy mecz z angielskim zespołem. 22-letni pomocnik pauzował od początku lutego z powodu urazu uda, którego nabawił się w pucharowym starciu z Realem Betis. Przed kontuzją Barrios prezentował wyborną formę, a jego brak był aż nadto widoczny w poczynaniach madrytczyków. Teraz młody zawodnik ma pomóc zdominować rywali, którzy przyjeżdżają do Hiszpanii po serii pięciu ligowych porażek z rzędu.
Simeone oszczędza siły na Tottenham
Sztab medyczny Atletico nie zamierza jednak ryzykować zdrowia swojej gwiazdy przedwcześnie. Barrios wznowi treningi z grupą dopiero w niedzielę, co oznacza, że opuści ligowe starcie z Realem Sociedad. Simeone planuje głębokie rotacje w składzie na mecz krajowy, mimo że walka o miejsca gwarantujące udział w Lidze Mistrzów jest niezwykle zacięta. Atletico, Villarreal i Betis dzielą w tabeli LaLiga zaledwie osiem punktów, ale to Europa jest teraz absolutnym priorytetem dla klubu z Madrytu.
Atleti u siebie czują się niemal niepokonani i chcą wykorzystać fatalną dyspozycję Tottenhamu w Premier League. Powrót Barriosa daje trenerowi znacznie większe pole manewru w taktycznej układance. Choć pomocnik nie pomoże kolegom w San Sebastian, jego obecność we wtorek ma być czynnikiem decydującym o losach awansu do ćwierćfinału. Simeone wierzy, że po latach bolesnych porażek w finale, to właśnie ten sezon przyniesie upragnione trofeum do gabloty na Metropolitano.
